X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Boks: Adam Kownacki pod presją przed rewanżem z Heleniusem. "Teraz będę bardziej cierpliwy"

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2021 07:00
Przed sobotnią walką w Las Vegas na Adamie Kownackim ciąży duża presja. Jeżeli bowiem przegra z Robertem Heleniusem, przestanie liczyć się w wadze ciężkiej. Fiński pięściarz pokonał Polaka w marcu ubiegłego roku.
Adam Kownacki
Adam KownackiFoto: PAP/Marcin Cholewiński

Popularny “Babyface” słynie z otwartego i efektownego stylu walki. To jednak przypłacił pierwszą w zawodowej karierze porażką, kiedy to Helenius znokautował go w Nowym Jorku w czwartej rundzie.

- Pierwszą walkę wygrywałem, ale byłem naiwny. Za bardzo się napaliłem i zbyt szybko chciałem go znokautować. Wydawało mi się, że jestem bliski zwycięstwa, ale rywal dobrze mnie trafił. Jeżeli wygram w dobrym stylu, to otworzą się dla mnie drzwi do wielkiego boksu. Teraz będę bardziej cierpliwy – mówił PAP Kownacki przed wylotem do Las Vegas.

Walka w pierwotnym terminie planowana była na grudzień. Potem kilkukrotnie była przekładana. Kiedy wydawało się, że pojedynek na pewno odbędzie się w lipcu w Las Vegas, jeden z głównych bohaterów gali Tyson Fury został zakażony koronawirusem.

- Nie ukrywam, że było ciężko. Kiedyś powiedziałem, że muszę być w formie cały czas, ale trochę się od tego odciąłem. Kiedy kolejny raz walka była przekładana, przestałem wierzyć, że w ogóle się odbędzie. Dużo wcześniej przez sześć tygodni przebywałem w górach i byłem w świetnej formie, a nagle walka została przełożona. Nie ukrywam, że się zdołowałem, bo wykonałem ciężką pracę. Czułem, jakby ta praca poszła na marne. Ciężko było się zmotywować – mówił wówczas Kownacki przygotowując się na lipcowy termin.

Polak pozostaje faworytem, ale wielu komentatorów dziwi się, że przed rewanżem z Finem nie stoczył pojedynku z łatwiejszym przeciwnikiem.

- Menedżer odradzał mi ten pojedynek z Heleniusem. Proponował mi łatwiejszego rywala na przetarcie. Nie dążyłem do walki z Finem, aby dostać po głowie. Jeżeli nie będę w stanie wygrać z Robertem, to jeszcze ciężej będzie pokonać mistrzów i pięściarzy z czołówki – podkreślał.

Co ważne, ewentualne zwycięstwo nie zapewni Kownackiemu powrotu do czołówki wagi ciężkiej.

- Robię to dla siebie. Chcę wiedzieć, w jakim miejscu jestem. Jeżeli nie będę mógł pokonać Heleniusa, to będę musiał usiąść z żoną oraz rodziną i przedyskutować co dalej – mówił “Babyface”.

Zarówno Polak, jak i Fin nie walczyli od marca ubiegłego roku.

- Na pewno to długi okres bez walki. Jednak on również nie walczył, więc sprawdzimy co obaj robiliśmy w tym czasie – ocenił “Babyface”.

Przed każdą walką Kownacki pytany jest o swoją wagę.

- Latem dużo więcej biegałem. Podnosiłem też dużo ciężarów i nabrałem masy mięśniowej. Choć wizualnie wyglądam na mniejszego, to ważę tyle samo. Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Każdy mi mówił, że mam lepszą sylwetkę. Cieszę się z tego, ale to nie są zawody kulturystyczne, a boks. Chodzi o to, aby rywalowi dać po głowie – mówił Kownacki.

Po raz pierwszy od kilku lat walka Kownackiego nie będzie głównym wydarzeniem gali z udziałem Polaka.

- Jednak presja jest jeszcze większa, bo jak przegram, to będę musiał poważnie zastanowić się co dalej. To jednak nowe doświadczenie, bo kocham walczyć w Nowym Jorku z moimi kibicami. Wiem jednak, że sporo moich fanów przyleci do Las Vegas – podkreślił.

W głównej walce sobotniego wieczoru w Las Vegas broniący mistrzowskiego pasa federacji WBC Brytyjczyk Tyson Fury zmierzy się z Amerykaninem Deontayem Wilderem.

Jestem bardzo ciekawy, co wydarzy się w pierwszych czterech rundach. Wiadomo, że Wilder dysponuje piekielnie silnym ciosem. Jeżeli trafi rywala, to ten leży na deskach i Fury już się o tym przekonał – ocenił Kownacki.

Czytaj także

Boks: Adam Kownacki wraca na ring. Polak dostał szansę na rewanż

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2021 09:08
Jak podaje portal BoxingNews24, Adam Kownacki 24 lipca wystąpi na gali w Las Vegas, gdzie stoczy rewanżowy pojedynek z Robertem Heleniusem. Starciem wieczoru będzie trzecia walka Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem.
rozwiń zwiń