W 80. minucie spotkania Theo Hernandez zagrał prostopadle do Mbappe, który płaskim uderzeniem pokonał Simona. Powtórki wykazały jednak ewidentnego spalonego napastnika PSG.
Angielski sędzia Anthony Taylor sprawdzał jeszcze tę sytuację w systemie VAR, lecz analiza nie wykazała pozycji spalonej Francuza. Wszystko przez fakt, że, zanim futbolówka trafiła pod nogi Francuza, dotknął jej jeszcze hiszpański obrońca, Eric Garcia.
El. MŚ 2022: 22 tysiące biletów na Polskę? "Chętnych byłoby 10 razy więcej"
Najnowsze przepisy interpretują celowe zagranie piłki przez obrońcę jako czynność, która sprawia, że spalony przestaje się liczyć. To właśnie na ich podstawie Taylor zdecydował się uznać bramkę dla Francji.
Hiszpanie, którym nie udało się już odmienić losów spotkania, nie ukrywali swojej frustracji.
- To nie ma sensu. Eric zrobił to, co zrobiłby każdy obrońca. Wiedział, że Mbappe może wyjść sam na sam i założył, że nie jest na spalonym - przyznał w pomeczowym wywiadzie Sergio Busquets.
Francuzi utrzymali korzystny wynik (2:1) do ostatniego gwizdka, zostając zwycięzcami drugiej edycji Ligi Narodów. W 2019 roku triumfowali Portugalczycy. W meczu o 3. miejsce Włosi pokonali w Turynie Belgów 2:1.
01:04 O reakcjach we Francji - Stefan Foltzer.mp3 O reakcjach we Francji - Stefan Foltzer (IAR)
Czytaj także:
JK