- Dla podopiecznych Pepa Guardioli to drugie zwycięstwo w obecnym sezonie LM
- Mistrzowie Anglii przeważali od początku spotkania i ich wygrana nie była zagrożona
W środę rusza rozprawa Karima Benzemy. Grozi mu 5 lat więzienia
Podopieczni Pepa Guardioli odnieśli drugie zwycięstwo w rozgrywkach. W inauguracyjnej kolejce pokonali u siebie RB Lipsk 6:3, ale potem przegrali hitowe spotkanie w Paryżu z PSG (0:1).
Mistrzowie Belgii zanotowali z kolei rewelacyjny start. Najpierw zremisowali z paryżanami 1:1, a następne ograli na wyjeździe piłkarzy z Lipska (2:1).
Bez niespodzianki
We wtorek niespodzianki jednak nie było. Goście od początku dominowali i gole wydawały się kwestią czasu. Piłkę w siatce Brugii umieszczali Jack Grealish i Aymeric Laporte, ale obie bramki nie zostały uznane. Pomocnik gości faulował Clintona Matę, a stoper znajdował się na pozycji spalonej.
Pierwszą prawidłową bramkę "Obywatele" zdobyli w 30. minucie. Joao Cancelo strzałem z bliska zamienił na gola dośrodkowanie Phila Fodena. Przed przerwą faworyci podwyższyli jeszcze prowadzenie za sprawą Riyada Mahreza, który wykorzystał rzut karny.
Po przerwie goście potwierdzili dominację. Do bramki strzeżonej przez Simona Mignoleta trafiali Kyle Walker, Cole Palmer i ponownie Mahrez, który w 84. minucie skompletował dublet. Podopieczni Philippe'a Clementa ambitnie walczyli jednak choćby o honorową bramkę. To udało im się za sprawą Hansa Vanakena.
Sporting wreszcie zwycięski
W drugim meczu rozgrywanym we wtorek o godzinie 19, swoich kibiców wreszcie nie zawiedli mistrzowie Portugalii. Sporting przegrał dwa pierwsze mecze w grupie C, jednak w Stambule lizbończycy wygrali z Besiktasem 3:1.
Już w 15. minucie gości na prowadzenie wyprowadził Sebastian Coates, ale dziewięć minut później wyrównał Cyle Larin. W końcówce pierwszej połowy Sporting znowu prowadził - rzut karny wykorzystał Pablo Sarabia. Wynik meczu ustalił natomiast Paulinho w 89. minucie.
Czytaj także:
/empe