X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Puchar Narodów Afryki: arbiter dwukrotnie odgwizdał zakończenie meczu przed czasem. Tunezyjczycy wściekli

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2022 18:12
Do kuriozalnych scen doszło podczas meczu Mali z Tunezją, rozgrywanego w ramach Pucharu Narodów Afryki. Zambijski arbiter Janny Sikazwe dwukrotnie odgwizdał zakończenie spotkania - kolejno w 85. i 89. minucie.
Trener Tunezji Mondher Kebaier po meczu nie krył pretensji do sędziego Jannyego Sikazwe
Trener Tunezji Mondher Kebaier po meczu nie krył pretensji do sędziego Janny'ego SikazweFoto: MOHAMED ABD EL GHANYArchiwum: Reuters

Spotkanie grupy F, w którym zmierzyły się Mali i Tunezja, tak jak w przypadku poprzednich spotkań rozgrywek, nie porywały jakością gry. Tym razem doszło jednak do sytuacji, która została zauważona na całym piłkarskim świecie.

Mali prowadziło 1:0 po bramce Ibrahimy Kone z 48. minuty, a Tunezyjczycy próbowali odrobić straty i zmienić niekorzystny rezultat. Nie pomógł rzut karny z 77. minuty, którego nie wykorzystał Wahbi Khazri. Jego drużyna nie poddawała się jednak i walczyła o gola do ostatnich minut.

Problem jednak w tym, że arbiter spotkania, Zambijczyk Janny Sikazwe, dwukrotnie zakończył mecz przed upłynięciem regulaminowych 90. minut. 

Za pierwszym razem dokonał tego w 85. minucie, jednak po chwili gra została wznowiona. Ostatecznie Zambijczyk zagwizdał po raz ostatni 17 sekund przed upływem regulaminowego czasu, wywołując wściekłość w sztabie Tunezyjczyków. 

Decyzja o braku doliczonego czasu z pewnością należała do kontrowersyjnych, bowiem w drugiej części meczu arbiter przeprowadził dwie analizy VAR, podyktował czerwoną kartkę, a trenerzy przeprowadzili łącznie dziewięć zmian.

Pojawiły się sugestie, by dokończyć mecz, mimo tego, że piłkarze opuścili plac gry. Trener Mali Mohamed Magassouba prowadził konferencję prasową po meczu, została ona jednak przerwana, ponieważ urzędnicy afrykańskiej federacji rozważali scenariusz wznowienia gry.

Po około 20 minutach zawodnicy wrócili na murawę jednak ostatecznie do wznowienia nie doszło. Mówi się, że tunezyjski sztab ostatecznie pogodził się z porażką.

Czytaj także:

JK

Zobacz więcej na temat: SPORT Piłka nożna

Czytaj także

Adam Nawałka wraca do gry o kadrę. Cezary Kulesza wyznaczył datę spotkania

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2022 16:26
Cezary Kulesza jeszcze w tym tygodniu spotka się z Adamem Nawałką, by poznać jego wizję pracy z reprezentacją Polski - informuje Tomasz Włodarczyk z serwisu meczyki.pl. Były selekcjoner Biało-Czerwonych pozostaje jednym z faworytów do objęcia kadry po niespodziewanej dymisji Paulo Sousy.
rozwiń zwiń