Bardzo blisko niespodzianki
Spotkanie futsalowych reprezentacji Ukrainy i Rosji miało zdecydowanego faworyta. Była nim "Sborna", która na etapie półfinałów zameldowała się po raz dziesiąty na dwanaście edycji. Ukraińcy ostatni raz do najlepszej czwórki weszli w 2005 roku. W trwającym czempionacie bardzo szczęśliwie wyszli z grupy wygrywając jedno i przegrywając dwa spotkania. Następnie niespodziewanie wyeliminowali Kazachstan i w walce o finał spotkali się z Rosją, która jest niepokonana od początku eliminacji i przez całe finały obecnego EURO.
Mecz rozpoczął się zgodnie z planem - Rosjanie bardzo szczęśliwie, ale jednak szybko wyszli na prowadzenie. Wkrótce podwyższyli wykorzystując grę rywali z wycofanym bramkarzem. Ukraińcy zdołali jeszcze przed przerwą złapać kontakt, ale piękny gol Niyazova w drugiej połowie przywrócił faworytów na dwubramkowe prowadzenie.
Ambitnie grająca Ukraina nie tylko ponownie zdołała strzelić gola kontaktowego, ale też seryjnie marnowała okazje do wyrównania. Najlepszą z nich miała gdy na zegarze pozostały 73 sekundy. Shoturma nie wykorzystał wówczas rzutu karnego i mimo kilku kolejnych szans wynik 3:2 dla Rosjan nie uległ już zmianie. Warto zauważyć, że zwycięzcy grali osłabieni brakiem Robinho i Antoshkina czyli dwóch najważniejszych ogniw zespołu.
Półfinal EURO 2022 w futsalu:
Rosja - Ukraina 3:2
Bramki - Rosja: Sokolov 2', Afanasyev 15', Niyazov 31' / Ukraina: Siriy 16', Abakshin 35'
W finale Rosjanie zmierzą się ze zwycięzcą drugiego półfinału - Portugalia - Hiszpania, który rozpocznie się o 20:00. Ukraińcy zagrają o trzecie miejsce z przegranym tego starcia.
Czytaj także:
MK