Kamil Glik w szpitalu po meczu Serie B. "Wstrząs i wybite zęby" - rzecznik PZPN potwierdza
Piłkarz reprezentacji Polski Kamil Glik znalazł się w szpitalu po tym, jak ucierpiał w trakcie meczu Serie B w Brescii. Okazało się, że obrońca Benevento Calcio stracił dwa zęby.
2022-03-16, 08:18
- O stanie zdrowia reprezentanta Polski poinformowała w mediach społecznościowych jego żona
- Wygląda na to, że udział Glika w marcowych meczach reprezentacji nie jest zagrożony
Wtorkowy mecz Serie B zakończył się remisem 2:2. Niestety, Kamil Glik nie dotrwał do jego końca. Polak został zniesiony z murawy na noszach w 82. minucie spotkania.
Piłkarz gospodarzy Mehid Leris złożył się do strzału przewrotką, ale nie trafił w piłkę. Zamiast w nią, kopnął w głowę polskiego obrońcy Benevento.
Glik pod obserwacją
Włoskie media podawały, że reprezentant Polski nie stracił przytomności, jednak został zabrany do szpitala na obserwację. Informacje o stanie zdrowia doświadczonego stopera podała jego żona.
"Kamil czuje się dobrze. Głowa obita, ale cała. Lekki wstrząs. Dwa zęby wybite. Gladiator się nie poddaje" - napisała w mediach społecznościowych. "Kamil bardzo dziękuje za wsparcie i liczne wiadomości" - napisała Marta Glik w mediach społecznościowych.
REKLAMA
We środę sytuacje skomentował rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.
"Kamil Glik po badaniach, które nie wykazały wstrząśnienia mózgu. Został dziś wypisany ze szpitala. Teraz musi tylko udać się do dentysty. Nie pierwszy raz potwierdziło się, że Kamil to prawdziwa skała" - napisał Kwiatkowski.
Baraż niezagrożony?
Wygląda więc na to, że udział Glika w barażowym meczu o awans na mistrzostwa świata jest niezagrożony. 34-latek znalazł się w gronie 33 piłkarzy powołanych przez selekcjonera Czesława Michniewicza na zbliżające się spotkania reprezentacji.
24 marca Biało-Czerwoni zagrają towarzysko w Glasgow ze Szkocją, a pięć dni później w finale baraży o mundial zmierzą się w Chorzowie z lepszym z pary Szwecja - Czechy.
REKLAMA
- Świat sportu reaguje na wojnę na Ukrainie
- Wojna na Ukrainie. Rosja spychana na margines sportu - kolejne sankcje
- Sport wobec rosyjskiej inwazji. "Nie wyobrażam sobie startować z reprezentantem najeźdźcy" [TYLKO U NAS]
- Czesław Michniewicz ma już plan na baraż? "Musimy optymalizować skład" [TYLKO U NAS]
- Sponsor reprezentacji Polski wciąż działa w Rosji. PZPN rozwiąże z nim umowę?
/empe
REKLAMA