Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Itas Trentino 3:0 i po raz drugi z rzędu wygrała Ligę Mistrzów siatkarzy. Fenomenalne spotkanie zagrał w Lublanie przyjmujący mistrzów Polski Kamil Semeniuk.
25-latek w trzech setach zdobył aż 27 punktów, atakując z bardzo dobrą, 74-procentową skutecznością.
Nie tylko "Semen" zasłużył jednak na wyróżnienie. Z kapitalnej strony pokazała się cała drużyna. W gronie siedmiu podstawowych graczy ZAKSY nie było słabych punktów.
Janusz i Shoji wygrali z Trentino i z bólem
Kędzierzynianie zdobyli wcześniej mistrzostwo i puchar Polski. Wyczerpujący sezon dawał się siatkarzom we znaki. Skurcze łapały najpierw amerykańskiego libero Erika Shojiego, który po jednej z interwencji w trzecim secie złapał się za nogę.
Kibice, pamiętający niedawny uraz Norberta Hubera, obawiali się najgorszego. Na szczęście, okazało się, że Shoji może grać dalej, a skurcz ustąpił.
Masażyści drużyny z Opolszczyzny mieli też sporo pracy przy Marcinie Januszu. Rozgrywający, który był jednym z objawień sezonu, także miał kłopoty w trzeciej partii.
- Marcin wielokrotnie lądował na ziemi. Trzeba mu było naciągać łydkę - wyjaśniał potem przed kamerą Polsatu Sport przyjmujący kędzierzynian Aleksander Śliwka.
Janusz ani myślał jednak prosić o zmianę, choć do rozgrzewki ruszył jego zmiennik Michał Kozłowski.
Siatkarze grają za dużo?
Heroiczna postawa kędzierzynian to jedno, drugą sprawą jest jednak przeciążenie siatkarzy. Marcin Janusz, podobnie jak inni gracze ZAKSY: Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk i Aleksander Śliwka udadzą się niebawem na zgrupowanie reprezentacji Polski, z którą będą przygotowywali się do Ligi Narodów i mistrzostw świata.
Siatkarze najlepszej drużyny klubowej Europy mogą więc praktycznie pomarzyć o odpoczynku. Choć Śliwka w niedawnym wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego", zwracał uwagę na zbyt dużą liczbę meczów, władze PlusLigi podjęły decyzję o powiększeniu ligi do 16 zespołów.
Oznacza to, że za rok grania w klubie będzie jeszcze więcej...
00:31 Marcin janusz ZAKSA finał LM.mp3 Rozgrywający ekipy z Kędzierzyna-Koźla Marcin Janusz tłumaczy, jak jemu i kolegom z drużyny udało się wytrzymać dużą presję (IAR)
Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonali drużynę Itasu Trentino 3:0 (25:22, 25:20, 32:30) w finale siatkarskiej Ligi Mistrzów. To drugi triumf kędzierzynian z rzędu w tych rozgrywkach.
Czytaj także:
/empe