Mecz rozpoczął się od wygranego przez Hurkacza gema serwisowego, w którym Polak zagrał aż trzy asy. Chwilę później nasz reprezentant przełamał Miedwiewiewa po udanej akcji przy siatce.
Daniił Miedwiediew nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze grającego rywala i sam popełniał wiele niewymuszonych błędów, przez co bardzo szybko tracił kolejne gemy. Po niespełna 20 minutach gry było już 5:0 dla Hurkacza. Lider światowego rankingu odpowiedział zaledwie jednym wygranym gemem i set zakończył się wynikiem 6:1.
Druga partia zaczęła się znakomicie dla Polaka - przełamał serwis Rosjanina po fantastycznej akcji przy siatce. Wtedy kort opuścił trener Miedwiediewa, Gilles Cervara, który usłyszał coś od swojego podopiecznego - można się domyślać, że były to nieodpowiednie słowa.
Lider rankingu był wyraźnie zdenerwowany i nie było w nim widać sportowej złości, a raczej bezradność i nieuchronność porażki. Hurkacz znakomicie serwował i kontrolował w pełni przebieg wydarzeń na korcie. Choć Rosjanin z wielkim trudem wygrał kolejne gemy serwisowe, nie potrafił zbliżyć się do break pointów.
Drugi set zakończył się zwycięstwem "Hubiego" 6:4 - to pierwszy triumf Hurkacza w karierze, podczas turnieju na kortach trawiastych.
Był to piąty mecz Hurkacza z Rosjaninem.
Hubert Hurkacz - Daniił Miedwiediew - 6:1, 6:4
Czytaj także:
kp