Messi zwlekał z przedłużeniem wygasającej latem umowy z PSG i wszystko wskazuje na to, że już nie parafuje nowego kontraktu z paryskim klubem. Początkowo media spekulowały o jego powrocie do Barcelony, ale według doniesień AFP, Argentyńczyk przeniesie się do Arabii Saudyjskiej.
"Negocjacje nie zajęły tyle czasu, co te z Cristiano Ronaldo. Teraz znamy przepis na zakontraktowanie zawodników światowej klasy" - powiedziało źródło AFP, dodając: "To Arabia Saudyjska go sprowadziła, nie konkretny klub. Pieniądze pochodzą z jednego miejsca - PIF (Public Investment Fund)".
Wspomniany PIF jest państwowym funduszem majątkowym Arabii Saudyjskiej. Jego łączne aktywa szacowane są na 620 miliardów. Na czele PIF od 2015 roku stoi Mohammed bin Salman, faktyczny władca kraju.
Messi w Arabii Saudyjskiej spotkałby swojego wielkiego rywala - Cristiano Ronaldo, który obecnie występuje w zespole wicelidera tamtejszej ekstraklasy, Al-Nassr. Messi przez niemal dekadę konkurował z CR7 jako piłkarz Barcelony, a ich rywalizacją żył cały piłkarski świat.
Argentyńska legenda stanowiłaby odpowiedź Al-Hilal na pozyskanie przez jednego z głównych rywali właśnie wspomnianego Portugalczyka, a jednocześnie potężne narzędzie promocji planu organizacji Mistrzostw Świata w 2030 roku.
Czytaj także:
bg