Tragedia nad jeziorem Salińskim. Wywróciła się łódź, nie żyją dwie osoby

Do tragedii doszło w piątek późnym wieczorem na jeziorze Salińskim w powiecie wejherowskim na terenie województwa pomorskiego. Policja zatrzymała 33-letniego sternika, który miał w organizmie ponad półtora promila alkoholu. 

2026-05-02, 09:15

Tragedia nad jeziorem Salińskim. Wywróciła się łódź, nie żyją dwie osoby
Wywróciła się łódź, nie żyją dwie osoby. Foto: OSP Nadole/Facebook screenshot

Tragedia nad jeziorem Salińskim. Nie żyją dwie osoby

Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb ratunkowych tuż po godzinie 23.00. Wynikało z niego, że na jeziorze Salińskim w gminie Gniewino wywróciła się łódź z pięcioma osobami na pokładzie.

W wodzie znaleziono 28-letnią kobietę i 27-letniego mężczyznę. Aspirant Karolina Pruchniak z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie powiedziała, że do wody wpadły wszystkie osoby, które przebywały na łodzi. - Łodzią podróżowało pięć osób i po wywróceniu się tej łodzi wszystkie one wpadły do wody. Jednej z tych osób udało się samodzielnie dopłynąć do brzegu. Dwie pozostałe osoby zostały podjęte z wody przez służby ratunkowe podczas prowadzonej akcji no i trafiły do szpitala bez zagrożenia życia. Niestety podczas prowadzonej w nocy akcji służby wyłowiły kobietę i mężczyznę, a lekarz potwierdził ich zgon - mówiła.


Posłuchaj

Tragedia nad jeziorem Salińskim/Polskie Radio 0:25
+
Dodaj do playlisty

 

W akcji poszukiwawczej brała udział grupa wodno-nurkowa. Zaginionych poszukiwano również za pomocą sonarów. Prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii.


Funkcjonariusze policji zatrzymali 33-latka, który prowadził łódź w chwili wypadku. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był nietrzeźwy - miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia obecnie szczegółowe okoliczności i przyczyny tej tragedii.

Ważny apel policji

Apel w tej sprawie opublikowała też polska policja. "Woda to żywioł - chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec. Dbaj o bezpieczeństwo swoje i innych. Twoja rozwaga może uratować życie" - ostrzegają funkcjonariusze.

W kwietniu 2026 roku na terenie całego kraju utonęło piętnaście osób. Statystyki te mogą niestety wzrosnąć w trakcie majówki. Choć na pływanie w morzu czy jeziorze jest jeszcze za zimno, wiele osób będzie wypoczywać nad i na wodzie. O rozwagę i noszenie kamizelek ratunkowych apeluje WOPR. Temat poruszany był na antenie Polskiego Radia. Kamizelka ratunkowa powinna być na wyposażeniu każdego kajakarza czy wypływającego na jezioro wędkarza - mówił Apoloniusz Kurylczyk z zachodniopomorskiego WOPR.

Kamizelka nad wodą ratuje życie

- Ja bym zaczął pakowanie od kamizelki i ubrał tą kamizelkę i zapakował na jednostkę cały ten kilkudziesięciotysięczny, czasami fantastyczny sprzęt. No ale właśnie ta kamizelka. Ona uratuje życie - podkreślał.


Posłuchaj

Kamizelka ratuje życie nad wodą/Polskie Radio 0:54
+
Dodaj do playlisty

 

Pod warunkiem że będzie założona i zapięta. - Kiedy wywróci nam się łódka albo my z niej wypadniemy, a łódka... - wiatr nam ją kilka metrów przesunie - możemy już jej nie dogonić, możemy jej nie złapać albo stracimy przytomność, wpadając do wody, uderzając się w coś. Albo na skutek szoku termicznego i nie będzie szansy do tej łódki dopłynąć. Kamizelka to rozwiąże. Po prostu kamizelki ratują życie - zaznaczył.

Czytaj także:

Według statystyk co roku toną przede wszystkim mężczyźni. Nie inaczej jest i teraz - na 15 ofiar wody z kwietnia aż 13 to właśnie panowie.

Źródła: X.com/Polskie Radio/PAP/hjzrmb

Polecane

Wróć do strony głównej