Biegnąca na ostatniej zmianie Wyciszkiewicz-Zawadzka tuż po otrzymaniu pałeczki od Duszyńskiego została wyhamowana przez niemieckiego biegacza, który upadł na jej tor. Polska ekipa złożyła oficjalny protest i została dopuszczona do biegu finałowego.
- Tyle lat sztafety biegałam, pierwszy raz coś takiego się zdarzyło - powiedziała Wyciszkiewicz-Zawadzka w rozmowie z TVP Sport.
W wieczornym finale wystartuje dziewięć sztafet. Oprócz Polaków będą to Amerykanie, Brytyjczycy, Belgowie, Holendrzy, Francuzi, Czesi, Niemcy i Irlandczycy.
Czytaj także:
bg/PAP