Trener wspominał początki Oskara Pietuszewskiego. "Nie bał się niczego"

17-letni Oskar Pietuszewski, który za ponad 10 milionów euro dołączył do FC Porto, jest jedną z nadziei polskiej piłki. Tomasz Kowalczyk rozmawiał z jednym z pierwszych trenerów skrzydłowego. Czym wyróżniał się na początku kariery i czy niebawem wskoczy do dorosłej reprezentacji Polski?

2026-01-15, 09:42

Trener wspominał początki Oskara Pietuszewskiego. "Nie bał się niczego"
Oskar Pietuszewski. Foto: Grzegorz Wajda/REPORTER
Czytaj więcej:

Trener wspomina Pietuszewskiego. "Chęć wygrania była mocna"

Oskar Pietuszewski w barwach Jagiellonii Białystok pokazał swoje nietuzinowe umiejętności. Imponował w Ekstraklasie i europejskich pucharach, ale błyszczał też w kadrze Polski do lat 21. Zdołał przyciągnąć uwagę topowych europejskich klubów. To bez wątpienia jeden z największych talentów, którymi może pochwalić się polska piłka.

Jakie były początki 17-latka? Czym wyróżniał się, kiedy stawiał pierwsze kroki na boisku? Tomasz Kowalczyk rozmawiał z Rafałem Muczyńskim, jednym z pierwszych trenerów piłkarza.

- Wyróżniał się dużą odwagą w swoich poczynaniach na boisku. Nie bał się niczego, nie bał się podejmować pojedynków, wyróżniał się szybkością i siłąMiał siedem-osiem lat i grał w takich okularach, jak kiedyś Edgar Davids. Kiedy kończył się mecz i wynik go nie satysfakcjonował, okulary zdawały się takie zaparowane. Widać było, że złość sportowa się pojawia, że chęć wygrania i pokazania się z jak najlepszej strony była mocna - mówił trener.

Posłuchaj

Tomasz Kowalczyk rozmawia z Rafałem Muczyńskim, jednym z pierwszych trenerów Oskara Pietuszewskiego (Polskie Radio) 2:32
+
Dodaj do playlisty

Pietuszewski poradzi sobie w Porto? 

Drobne perturbacje związane z transferem nie przeszkodzą Polakowi. Już w środowy wieczór znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie Pucharu Portugalii z Benfiką. I wydaje się, że Pietuszewski wybrał mądrze swój kolejny przystanek w drodze na szczyt.

W FC Porto dołaczył do dwóch innych Polaków - robiących furorę w ekipie "Smoków" Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Ten klub w przeszłości stworzył i wypromował wielu graczy światowej klasy. Czy zdaniem Muczyńskiego to dobry kierunek?

- Zrobił kolejny krok, a nie przeskok. Ma niesamowity potencjał, akurat Porto to jest dla niego kolejny, realny krok, a nie przeskok, gdzie mógłby zginąć. Znamy takie przypadki z polskiej piłki, niektórzy zawodnicy szli do fajnych zespołów, a później musieli wracać - zstwierdził.

Pozostaje jeszcze kwestia tego, jaka jest przyszłość piłkarza w reprezentacji Polski. Największa gwiazda prowadzonej przez Jerzego Brzęczka kadry U21 już niedługo może wzmocnić ekipę Jana Urbana, którą czekają baraże o grę na mistrzostwach świata.

- Dużo wniósł do kadry, trener Brzęczek na pewno będzie chciał z niego skorzystać. Pytanie, czy transfer do Porto nie zaowocuje tym, że Oskar trafi do pierwszej reprezentacji. To kwestia czasu, jeśli trener Urban uzna, że będzie mu potrzebny, to go powoła - przyznał Muczyński.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej