Cudowne odrodzenie Igi Świątek! Polka nie dała się Rosjance
Iga Świątek w wielkim stylu zameldowała się w czwartej rundzie Australian Open! Polka pokonała Annę Kalińską 6:1, 1:6, 6:1 i po pełnym zwrotów akcji, trzysetowym boju gra dalej w Melbourne. O miejsce w ćwierćfinale powalczy z reprezentantką gospodarzy Maddison Inglis.
2026-01-24, 10:57
- Naomi Osaka wycofała się z Australian Open
- Gol Zielińskiego, 8 bramek w meczu Interu. Szalone spotkanie
- Żurek pokonał mistrza i pobił rekord. Co za wieści przed igrzyskami!
Dwie twarze Igi Świątek z Kalinską
Iga Świątek fantastycznie zaczęła mecz, przełamując Annę Kalinską już w drugim gemie. Polka zdominowała rywalizację na korcie, oddając Rosjance zaledwie jednego gema i triumfując 6:1 po zaledwie 24 minutach. Rosjanka miała ogromne kłopoty z odbieraniem serwisu. Między setami 27-latka miała problemy z plecami i poprosiła o przerwę medyczną.
Kalinska w drugą partię weszła w zupełnie innym stylu, naciskając na Świątek, która straciła podanie. Jednak wiceliderka rankingu WTA w trzecim gemie odpowiedziała przełamaniem powrotnym, łapiąc kontakt 1:2. Gdy wydawało się, że Raszynianka doprowadzi do wyrównania, Rosjanka nieoczekiwanie złapała świeżą falę, ale to Polka wyciągnęła do niej pomocną dłoń, dając przestrzeń.
Świątek w 4. rundzie Australian Open
24-latka popełniała duże błędy, gdy Kalinska nie prezentowała niczego nadzwyczajnego, mając dalej problemy z plecami. Finalnie starsza rywalka rozgromiła drugą rakietę świata 6:1.
O losach meczu zadecydował trzeci set. W decydującej części spotkania Świątek zaczęła o niebo lepiej, notując podwójne przełamanie, prowadząc 4:0. Podopieczna Wima Fissette'a grała o wiele swobodniej. Ostatecznie triumfowała 6:1 i zameldowała się w czwartej rundzie Australian Open. Tam jej rywalką będzie Maddison Inglis.
Iga Świątek - Anna Kalinska 6:1, 1:6, 6:1.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw