Jan Zieliński zabrał głos przed półfinałem Australian Open. "Pierwszy taki skalp"
Jan Zieliński i Luke Johnson zagrają w półfinale debla w wielkoszlemowym Australian Open w Melbourne. Polak i Brytyjczyk pokonali rozstawionych z numerem czwartym Salwadorczyka Marcelo Arevalo i Chorwata Mate Pavica 7:6 (7-5). Polak podkreśla, że to dopiero początek drogi tego duetu.
2026-01-28, 16:29
- Niemcy piszą o kryzysie w polskich skokach. Maciusiak pod ostrzałem
- Świątek nie wytrzymała. Uderzyła w organizatorów. "Jesteśmy zwierzętami w zoo?"
- Świątek zaskoczyła słowami po porażce z Rybakiną. Klasa Polki
Zieliński i Johnson przed arcyważnym meczem
Polsko-brytyjski duet w walce o finał zmierzy się z reprezentującymi gospodarzy Jasonem Kublerem i Markiem Polmansem, którzy otrzymali od organizatorów dziką kartę. Obie pary są jednymi z rewelacjami turnieju i ich obecność w półfinale jest już dużym osiągnięciem. Polak podkreślał, że razem z Johnsonem znajdują się w świetnej formie, co pokazały dotychczasowe mecze.
- Jesteśmy mega zadowoleni i mega szczęśliwi z kolejnego bardzo dobrego występu. Pokazaliśmy się ze świetnej strony przeciwko znakomitej parze, bardzo utytułowanej. To napawa bardzo dużą pewnością siebie i optymizmem przed następnymi meczami i następnymi turniejami. To jest nasz pierwszy taki wielki, poważny skalp, mam nadzieję, że uda się kontynuować dobrą passę. Mamy nadzieję wyjść jutro na kort, dać z siebie wszystko i zejść z niego zwycięsko - mówił
Posłuchaj
Ostatni z Polaków sięgnie po wygraną?
Jan Zieliński jest jedynym Polakiem, który pozostał w prestiżowym turnieju. Wcześniej w środę Iga Świątek przegrała w ćwierćfinale z Kazaszką Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6.
Polak ma za sobą triumfy w mikście wielkoszlemowych imprez, w 2024 roku wygrywał Wimbledon i Australian Open. W 2022 roku był blisko triumfu w Australii, jednak razem z Hugo Nysem musiał uznać wyższość rywali w finale turnieju.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps