Jest przeciwny grze Leona w reprezentacji Polski. Bartman bezlitosny
Zbigniew Bartman znów włożył kij w mrowisko. Choć Wilfredo Leon od lat stanowi o sile polskiej reprezentacji, były kadrowicz pozostaje nieugięty w swojej kontrowersyjnej opinii. W najnowszym wywiadzie w podcaście "W cieniu sportu", Bartman bez ogródek wyjaśnił, dlaczego obecność Kubańczyka z polskim paszportem wciąż budzi w nim sprzeciw. To nie kwestia formy sportowej, lecz zasad, których były atakujący zamierza bronić bez względu na krytykę, jaka na niego spada. W jednej rzeczy jednak zmienił zdanie.
2026-02-04, 10:39
- Jedyny z żelaznej trójki nie dostaje pieniędzy od polskiego rządu. Smutny paradoks Żyły
- Pierwsza szansa dla Polski na medal. Rudyk w półfinale
- Kuriozalny zakaz MKOl. Na to Niemcom nie pozwolą na igrzyskach
Zbigniew Bartman o hymnie i zasadach. "Zdania nie zmieniam"
Zbigniew Bartman w rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem przyznał, że żałuje słów o hymnie, które padły w 2023 roku, ale w kluczowej kwestii pozostaje nieprzejednany. — Komentarz odnośnie do hymnu wydaje mi się, że był zbędny. Zdecydowanie to nie było potrzebne nikomu. Ale zdania nie zmieniam co do samej gry zawodników naturalizowanych w reprezentacji — zadeklarował stanowczo były siatkarz.
Mistrz Europy z 2009 roku wprost wymienił nazwiska, które jego zdaniem nie powinny funkcjonować w kadrach narodowych. — Czy to jest Juantorena, czy to jest Leon, czy to jest Ben Tara, czy to jest Rychlicki we Włoszech. Czy którykolwiek inny zawodnik, który reprezentował inny kraj w koszulce reprezentacyjnej w seniorskiej siatkówce, nie powinien grać — wyliczał 38-latek.
Były reprezentant Polski swój sprzeciw argumentuje fundamentalną różnicą między klubem a kadrą. — Reprezentacyjne rozgrywki to są rozgrywki reprezentacyjne. To nie są rozgrywki klubowe, gdzie zmieniamy barwy w trakcie swojej kariery. Więc jak zaczynam karierę w barwach Kuby, to nie kończę w barwach reprezentacji Włoch, w barwach reprezentacji Polski, czy w barwach reprezentacji Brazylii jak Leal — tłumaczył Bartman.
"To jest głupota". Bartman o absurdzie z Lealem i Leonem
Zbigniew Bartman posłużył się konkretnym przykładem z historii, by zobrazować patologię obecnych przepisów. — Dochodzimy jeszcze do takiej sytuacji, gdzie Leal z Leonem zdobywają wicemistrzostwo świata po drodze w Lidze Światowej, grając z Polakami, Kurkiem, Łomaczem (...) A za parę lat Leal reprezentuje Brazylię i gra przeciwko Polsce, w której gra... Leon — punktował ekspert, zwracając uwagę na to, że dawni koledzy z Kuby teraz stają naprzeciw siebie w barwach Polski i Brazylii.
Ekspert nie gryzł się w język, podsumowując ten wątek w bardzo emocjonalny sposób. — Czy ty widzisz tę abstrakcję i ten absurd? To jest głupota dla mnie i ja tego nie zaakceptuję. Czy to będzie Leon, czy to będzie Leal, czy to będzie Brzęczyszczykiewicz, czy to będzie Juergen Klopp, ktokolwiek — grzmiał Bartman w podcaście.
Transfer Leona do Lublina. Eksperci byli sceptyczni
Temat rozmowy zszedł również na klubowe podwórko i głośny transfer Wilfredo Leona do Bogdanki LUK Lublin. Łukasz Kadziewicz przyznał szczerze: — Nie spodziewałem się, że on tak odpali. Ty się spodziewałeś, że Wilfredo przyjedzie do Polski (...), zostanie, wygra mistrzostwo Polski? Szczerze myślałem, że mu na to zdrowia nie starczy.
Zbigniew Bartman również miał wątpliwości, choć innej natury. — Myślałem, że transfer Leona do Lublina nie zagwarantuje sukcesu Bogdance ze względu między innymi na ludzi, którzy tam są dookoła. Umówmy się szczerze, na papierze okej, Leon jest, jest super. Ale cała reszta tych zawodników, którzy w zeszłym sezonie tam grali? — pytał retorycznie, przyznając jednocześnie, że rzeczywistość zweryfikowała jego obawy.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg