Zdobyła brąz i zawiesiła karierę. Konderla-Juroszek mówi o depresji i mobbingu
W weekend Nicole Konderla-Juroszek zawiesiła sportową karierę tuż po zdobyciu brązowego medalu mistrzostw Polski w skokach narciarskich. Skoczkini po kilku dniach zdecydowała się otwarcie opowiedzieć o powodach, które wpłynęły na jej decyzję. W tle pojawiły się mobbing i depresja.
2026-02-26, 13:49
- Paweł Wąsek chciał zakończyć karierę. Maciusiak ujawnił kulisy
- Olimpijski medal to dopiero początek. Semirunnij celuje znacznie wyżej
- To uratowało Kamilę Sellier. Pokazała zdjęcie po wypadku
Konderla-Juroszek zawiesiła karierę. Mówi głośno o depresji i mobbingu
Nicole Konderla-Juroszek sięgnęła po brąz mistrzostw Polski w skokach narciarskich w Wiśle. Konkurs przebiegł błyskawicznie z prozaicznego powodu - wystartowały w nim zaledwie cztery zawodniczki,
Po zakończeniu rywalizacji 24-latka niespodziewanie ogłosiła zawieszenie swojej sportowej kariery. Zawodniczka, która skacze od 2018 roku, początkowo nie mówiła zbyt wiele o swojej decyzji, lecz widać było, że jest to dla niej trudny moment. Więcej o powodach, przez które potrzebuje przerwy, mówiła w rozmowie z TVP Sport. Przyznała, że nie był to impuls, a przez ostatnie dwa lata toczyła walkę sama z sobą.
Mówiła też, że od dłuższego zajmuje się swoją karierą trenerki personalnej. Powodem obrania tej ścieżki była też potrzeba znalezienia dodatkowego źródła finansowania. Łączenie pracy z treningami było dla skoczkini trudnym zadaniem, jednak kluczowe wydarzenia, które zmieniły podejście zawodniczki do skoków, miały miejsce trzy lata temu.
- W 2023 roku było mi trudno. Wtedy wydawało się, że po zmianach, po tym, że skoki kobiet zostały dostrzeżone w Polsce, wszystko zacznie się układać. Dla mnie ten rok był jednak jeszcze bardziej wymagający. (...) Nie chcę nikogo atakować i wiele o tym mówić, ale doświadczyłam w tamtym sezonie mobbingu. Sportowe kwestie sportowymi kwestiami, ale jeśli krytykuje się zawodnika za sprawy, które wykraczają poza sport, za to, czy się uśmiecha, to nie jest to w porządku. Byłam wtedy w trakcie leczenia, na tabletkach, moje ciało się zmieniło... - opowiadała w rozmowie z Sarą Kalisz, mówiąc wprost o depresji i swoich trudnych momentach.
Konderla-Juroszek poruszyła sprawę hejtu
W czasie igrzysk bardzo głośnym tematem był hejt, który spotkał reprezentującą Polskę Polę Bełtowską. Zawodniczka nie zaliczyła najlepszego występu i musiała zmierzyć się z falą krytyki pod swoim adresem. Środowisko polskich sportowców stanęło za nią murem, lecz zjawisko to nie jest niestety niczym nowym.
- Kiedy byłam nastolatką, a skoki nie szły tak jak chciałam, musiałam się mierzyć nie tylko ze swoim występem sportowym, ale również z falą nieprzychylnych słów. Po jakimś czasie takiego traktowania człowiek nie chce się dodatkowo wystawiać. Nie powiem ile razy przeczytałam o sobie, że powinnam wrócić do domu i lepić pierogi - mówiła Konderla-Juroszek.
Zawodniczka wypowiedziała się także odnośnie postawy trenerów i związku. Jej zdaniem nie wszystko funkcjonowało jak należy, co odbiło się także na jej występach.
- Myślę, że trenerzy i związek nie odrabiają lekcji, nie wyciągamy wniosków z tego, co było. Kiedy wzięto do pracy trenera Łukasza Kruczka, spodziewano się efektów w rok. Skoro nagle miałyśmy środki i zaplecze, oczekiwano od nas wyników jak w kadrze męskiej, która wtedy była w swoim prime. Zapomniano, że jesteśmy nastolatkami, które w większości narty na nogach miały tylko chwilę - przyznała.
Na razie nie wiadomo, czy Konderla-Juroszek wróci do skoków. Jej największym sukcesem w karierze był start na Uniwersjadzie w 2023 roku. W amerykańskim Lake Placid reprezentantka Polski zdobyła łącznie cztery medale: trzy złote i jeden srebrny.
Źródło: PolskieRadio24.pl/TVP Sport/ps