Dramatyczna końcówka Łotwa - Polska. Trafili w ostatniej akcji!

Polscy koszykarze po dramatycznej końcówce zwyciężyli w meczu z Łotwą 84:82 i przybliżyli się do awansu mistrzostw świata. Biało-Czerwoni prowadzą w grupie F z kompletem zwycięstw, choć o piątkowej wygranej zadecydował rzut z ostatniej sekundy.

2026-02-27, 20:44

Dramatyczna końcówka Łotwa - Polska. Trafili w ostatniej akcji!
Mateusz Ponitka rozegrał kapitalne zawodny w meczu Łotwa - Polska. Foto: PAP/EPA/TOMS KALNINS

Czytaj więcej:

Łotwa - Polska. Zwycięstwo w ostatniej akcji

Polska zagrała z Łotwą o punkty po raz pierwszy od 24 lat. Bilans dotychczasowych spotkań był korzystny dla Biało-Czerwonych i taki pozostał. Polacy wygrali trzy z pięciu takich pojedynków, a ostatni mecz odbył się w 2002 roku w eliminacjach mistrzostw Europy i wówczas w Rzeszowie lepsi byli rywale 86:76.

Tym razem szybko stało się jasne, że kibiców znów czekają wielkie emocje. W pierwszych dwóch kwartach Łotysze rzucili aż dziesięć "trójek", Polakom zaś trudno było znaleźć sposób na to, by zatrzymać świetnie dysponowanych rywali. W połowie meczu ekipa Igora Milicicia przegrywała 42:48.

W ekipie Biało-Czerwonych kapitalnie spisywali się niezawodny Mateusz Ponitka oraz Jordan Loyd, którzy razem zdobyli aż 38 punktów. Niestety, problem z wzięciem na siebie większej odpowiedzialności mieli ich koledzy.

Trzecia kwarta przyniosła lepszą grę Polaków, którzy przejęli inicjatywę. Łotysze nie byli w stanie trafiać już tak często za trzy, co przełożyło się na to, że Biało-Czerwoni szybko wyszli na prowadzenie i nie oddali go aż do końca. W decydującej odsłonie podopieczni Milicicia bronili zaliczki i skomplikowali swoją sytuację na kilkadziesiąt sekund przed końcem. Łotysze doprowadzili do remisu 79:79. W samej końcówce Polacy mieli ważną akcję, z dystansu rzucał Loyd, jednak chybił. Rywale wyprowadzili kontrę i akcją dwa plus jeden zdołali wyjść na jednopunktowe prowadzenie. To jednak Jordan Loyd został bohaterem, trafiając za trzy równo z syreną.

Biało-Czerwoni walczą o mistrzostwa świata

Polska po listopadowych spotkaniach miała bilans 2-0 i prowadziła w grupie F po tym, jak pokonała Austrię 90:78 u siebie i Holandię 85:83 na wyjeździe, po heroicznej pogoni i dramatycznej końcówce, niwelując 20-punktowe prowadzenie gospodarzy. Po piątkowym spotkaniu poprawiła swój dorobek i kibice mogą być bardzo zadowoleni.

Łotwa jest trzecia w tabeli - sensacyjnie przegrała pierwszy mecz eliminacji we własnej hali 78:86 z Holandią oraz pokonała Austrię na wyjeździe 86:68. Kwalifikacje są dwuetapowe. Do kolejnej fazy awansują trzy czołowe drużyny z grupy, więc Biało-Czerwoni mogą być stosunkowo spokojni jeśli chodzi o kwestię awansu. Bilans będzie jednak istotny w dalszej drodze na mistrzostwa świata. W drugim piątkowym meczu "polskiej" grupy Holandia pokonała Austrię 81:71.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej