Gol Lewandowskiego wszystko zmieni. Polak, a nie Messi królem?
Robert Lewandowski w środę 18 marca stoi przed szansą na zapisanie się w historii Ligi Mistrzów. Choć w obecnym sezonie jego rola w Barcelonie nieco się zmienia i coraz częściej zaczyna mecze na ławce rezerwowych, wciąż może osiągnąć wyjątkowy wynik w Lidze Mistrzów.
2026-03-18, 11:18
- Rosjanin w poważnych tarapatach. Kibice nie mogli się powstrzymać
- Manchester City - Real Madryt. Cudu nie było. Tak padły bramki [WIDEO]
- Ćwierćfinały Ligi Mistrzów. Oto pary 1/4 finału
Lewandowski może wyprzedzić Messiego
Polski napastnik rozegrał dotąd 35 spotkań we wszystkich rozgrywkach klubowych, w których zdobył 14 bramek i zanotował jedną asystę. Dwie z tych bramek padły w Lidze Mistrzów — w meczach ze Slavią Praga oraz FC Kopenhagą. Już w najbliższym spotkaniu będzie miał okazję poprawić ten dorobek.
Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka w środę 18 marca zmierzy się z Newcastle United w rewanżowym starciu, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału Champions League. Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, więc wszystko pozostaje otwarte.
Lewandowski strzela gole w Lidze Mistrzów
Jeśli Lewandowski wpisze się na listę strzelców, Newcastle stanie się 41. drużyną, której strzelił gola w tych elitarnych rozgrywkach. Obecnie Polak ma na koncie trafienia przeciwko 40 różnym zespołom — identycznym wynikiem może pochwalić się jedynie Lionel Messi. To oznacza, że Lewy stanie przed szansą na samodzielne objęcie prowadzenia w tej klasyfikacji.
Na liście jego ulubionych rywali w Lidze Mistrzów znajduje się Benfica — przeciwko temu zespołowi zdobył aż dziewięć bramek. Dalej są Crvena Zvezda (siedem trafień) oraz Red Bull Salzburg i Real Madryt (po sześć goli). Najbliższy mecz może więc mieć dla Lewandowskiego znaczenie nie tylko w kontekście losów rywalizacji w tegorocznej edycji rozgrywek, ale również indywidualnego rekordu, który pozwoliłby mu wyprzedzić jedną z największych legend futbolu.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah