Iga Świątek na krawędzi. Początek bolesnego upadku czy chwilowa zadyszka?
Iga Świątek po raz pierwszy od kilku lat przegrała mecz otwarcia, szybko żegnając się z turniejem w Miami. Porażka z Magdą Linette może nieść za sobą dużo poważniejsze konsekwencje w postaci wypadnięcia ze ścisłej czołówki rankingu WTA.
2026-03-20, 10:33
- Sensacja w meczu Świątek. Tak na trybunach zareagowała Radwańska [WIDEO]
- Tak Linette nazwała Igę Świątek. Przemówiła po wygranej
- Ta seria Świątek trwała prawie 5 lat. Linette brutalnie ją przerwała
Iga Świątek wypadnie ze ścisłej czołówki rankingu WTA?
Iga Świątek po raz kolejny powtórzyła swój schemat. Najpierw błyskawicznie ograła Magdę Linette 6:1, by później spuścić z tonu, dając rozkręcić się rywalce. Ostatecznie Poznanianka ograła 24-latkę w dwóch kolejnych partiach, wyrzucając ją z turnieju. Po raz pierwszy od ponad czterech lat Raszynianka nie przeszła pierwszego spotkania.
Podopieczna Wima Fissette’a wyznała, że brakuje jej pewności siebie i sama jest zdezorientowana. Problemem jest to, że kryzys zaczyna się pogłębiać, a sam sztab na razie nie pokazuje, że znalazł idealną receptę. Poza brakiem poprawy, a wręcz dalszym "zjazdem" tak wczesna porażka Świątek przekłada się na ranking WTA.
Gauff w pogoni za Świątek
Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych po zmaganiach w Miami może wypaść z pierwszej trójki zestawienia. Jej potknięcie może wykorzystać Coco Gauff. Jednak Amerykanka musiałaby dojść przynajmniej do finału, aby awansować na liście najlepszych tenisistek.
Ranking live WTA Poza tym kłopoty widać też w samym WTA Race, który uwzględnia wszystkie tegoroczne występy. Trzecia rakieta świata ma w tej chwili 1020 punktów i zajmuje dziesiąte miejsce. Liderką jest Jelena Rybakina (3103 pkt.), a druga jest Aryna Sabalenka (2810 pkt.).
Dla Igi Świątek przygoda z Miami dobiegła końca. Teraz Polkę czeka kilka ponad dwutygodniowa przerwa do otwarcia sezonu na mączce. 13 kwietnia rozpocznie się turniej w Stuttgarcie, do którego zglosiła się 24-latka.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw