Szalony bieg sztafet. Niedosyt Polek po finale
Sztafeta pań 4x400 m zakończyła rywalizację w finale lekkoatletycznych halowych mistrzostw świata w Toruniu na czwartym miejscu. Polki uzyskały czas 3:26,17. Wygrały Amerykanki.
2026-03-22, 20:55
- Konkurs PŚ w Vikersund odwołany! Tomasiak trafił do szpitala
- Tak wyglądał upadek Kacpra Tomasiaka. Na skoczni zapadła cisza
- Pęknięty kask Tomasiaka. Maciusiak ujawnił szczegóły upadku
HMŚ w Toruniu. Polska sztafeta celowała w medal
Polki w finale pobiegły w składzie: Natalia Bukowiecka, Anna Gryc, Anastazja Kuś i Justyna Święty-Ersetic. Od pierwszej zmiany były w czołowej trójce. Na ostatniej prostej końcowej zmiany Święty-Ersetic musiała jednak uznać wyższość Hiszpanki.
Amerykanki wygrały czasem 3.25,81. Drugim Holenderkom zmierzono 3.26,00, a trzecim Hiszpanki - 3.26,04.
Po biegu przed kamerami TVP nasze reprezentantki mówiły o tym, że zgłosiły arbitrom uwagi, bo według Anastazji Kuś doszło do zamian w zestawieniu rywalek. - Nie wiem tylko czy one zamieniały się same czy wcześniej dali na to zgodę sędziowie - wyjaśniała Kuś.
W półfinale Biało-Czerwone wystąpiły natomiast w zestawieniu: Marika Popowicz-Drapała, Anna Gryc, Anastazja Kuś i Justyna Święty-Ersetic. W biegu półfinałowym zabrakło Natalii Kaczmarek – srebrna medalistka na 400 m dołączyła do zespołu dopiero w finale. Polki wywalczyły awans w świetnym stylu, uzyskując drugi najlepszy wynik w historii swoich występów – 3:28,06.
Polscy reprezentanci w Toruniu wywalczyli cztery medale. Złoto w biegu na 60 m ppł. zdobył Jakub Szymański, po srebrny krążek w biegu na 400 metrów sięgnęła Natalia Bukowiecka, a po brązowe sztafeta mieszana 4x400 m i Pia Skrzyszowska w biegu na 60 m ppł.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah