Katalończycy wbili szpilkę Realowi. Oberwał też Szymon Marciniak
Real Madryt przegrał u siebie z Bayernem Monachium 1:2 i postawił się w trudnej sytuacji przed rewanżem ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Katalońska prasa nie przepuściła okazji do złośliwości - jednak wbiła szpilę nie tylko „Królewskim", ale i polskiemu arbitrowi.
2026-04-08, 15:04
- Polak ma zaledwie 15 lat. Dla Hiszpanów jest jak gwiazda Barcelony
- 6:0, 6:0! Rosjanin wpadł w szał po nokaucie, "ole" z trybun [WIDEO]
- Mistrzyni odpuszcza Stuttgart. Świątek ubędzie rywalka
Real ma problem, Katalończycy okazję
Środowy mecz na Santiago Bernabeu przeszedł do historii przede wszystkim za sprawą świetnie broniącego Manuela Neuera. Czterdziestoletni bramkarz Bayernu poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa na szalenie trudnym terenie. "Królewscy" znaleźli się w sporych opałach i przed rewanżem muszą znaleźć sposób na to, jak poradzić sobie z odrobieniem strat.
Kataloński dziennik „Mundo Deportivo" nie zmarnował szansy do tego, by zakpić z madryckiego klubu. Dziennikarze postanowił przypomnieć z tej okazji o... Szymonie Marciniaku. Polak co prawda nie sędziował tego meczu, ale dziennikarze najwyraźniej nie mogą zapomnieć o kontrowersjach, które miały miejsce przy meczach "Królewskich", które prowadził w przeszłości. W wydaniu papierowym gazety ukazała się karykatura trenera Realu Alvaro Arbeloi, który krzyczy: "Cholera, Marciniak kontuzjowany na mecz rewanżowy".
Bolesny powrót do przeszłości
Choć poczucie humoru nie opuszcza dziennikarzy, to Marciniak na pewno nie wspomina dobrze rywalizacji Bayernu z Realem, w której miał okazję być rozjemcą. Niemcy zarzucali mu wówczas stronniczość i sugerowali, że popełnił błąd w końcówce meczu, nie uznając gola dla Bayernu, który dałby mu dogrywkę i możliwość walki o finał.
W 2024 roku polski arbiter spotkał się z licznymi nieprzychylnymi opiniami i zarzutami. Polak przerwał wcześniej bramkową akcję z powodu spalonego. Powtórki pokazały, że bramka i tak nie mogłaby zostać uznana, lecz burza, która wybuchła po ostatnim gwizdku, ciągnęła się za Marciniakiem przez dłuższy czas.
Marciniak niedawno przebywał na zgrupowaniu arbitrów we Włoszech, po którym miała zapaść decyzja o jego obecności na tegorocznych mistrzostwach świata. 45-latek cały czas jest uznawany za jednego z czołowych sędziów.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Kanał Sportowy/ps