Polska nie zagra za Iran na mundialu. Dariusz Szpakowski wyjaśnia
Dariusz Szpakowski skomentował spekulacje dotyczące możliwości występu reprezentacji Polski na mundialu w miejsce Iranu. Komentator w rozmowie z Interią odniósł się również do swoich planów na mistrzostwa świata oraz przyszłości kadry w Lidze Narodów.
2026-04-15, 20:46
- Polska zagra z Lewandowskim o Euro 2028. Ujawnili przyszłość napastnika
- Iga Świątek mówi otwarcie: męczyłam się. I ujawnia, co się zmieniło
- Niemcy szczęśliwe dla Polaka. Przełamał się i od razu powalczy o półfinał
Dariusz Szpakowski nie wierzy, że Polska zagra na mundialu w miejsce Iranu
Dariusz Szpakowski odniósł się do doniesień o możliwym wycofaniu się Iranu z mistrzostw świata i zastąpieniu go reprezentacją Polski. Komentator jednoznacznie ocenił szanse Biało-Czerwonych na taki obrót spraw. — Oczywiście wciąż pojawiają się doniesienia, że nie będzie na mundialu Iranu, że może w to miejsce wskoczą Włosi lub Polacy, ale ja w to nie wierzę. Ja myślę, że nawet jeśli tak się stanie, to miejsce Iranu zajmie ktoś z Azji. Na pewno nie Polacy — stwierdził.
W wywiadzie potwierdził również, że nie poleci na zbliżające się mistrzostwa świata, a turniej będzie relacjonował z Warszawy. — Jeśli chodzi o mundial 2026, to oczywiście mogę coś zrobić, ale nie ma się co wygłupiać. Dwa razy, jak Kamil Grosicki, nie będę wchodził do tej rzeki. Już się żegnałem po finale w Katarze i niech tak zostanie. Na mistrzostwa nie jadę — oznajmił.
Szpakowski przeanalizował także przegrany mecz barażowy ze Szwecją, po którym Polska straciła szanse na bezpośredni awans. — Poprzednio wyrzuciliśmy Szwedów z mundialu, bo nie graliśmy z Rosją, a oni do spotkania z nami przystąpili zmęczeni. A weźmy jeszcze baraż z Walią na Euro, gdzie weszliśmy, choć nie oddaliśmy strzału. Teraz za to zapłaciliśmy. Jest żal, szkoda i trochę obaw o przyszłość — przyznał.
Szpakowski obawia się spadku Polski w rankingu i kolejnego kryzysu kadry
Zmartwieniem komentatora jest przyszłość reprezentacji Polski i konieczność znalezienia następców obecnych zawodników. Szpakowski zwrócił uwagę na istotę nadchodzących rozgrywek Ligi Narodów dla pozycji polskiej drużyny na arenie międzynarodowej.
— Boję się, że jak nie będziemy zwycięzcami w Dywizji B, to za tym pójdzie spadek w rankingu, a w konsekwencji możemy być losowani z trzeciego koszyka. Jak nie wygramy, to zamkniemy sobie jedną furtkę, i start w drugiej wielkiej imprezie z rzędu będzie zagrożony — zaznaczył.
Brak awansu na kolejne turnieje może zapoczątkować długotrwały problem drużyny narodowej. — A jak to się stanie, to już będzie kryzys. Ja to przerabiałem. Po klątwie Piechniczka i Bońka czekałem 26 lat na kolejny mundial, a jeszcze dłużej na wyjście z grupy. A jak wyszliśmy z grupy w Katarze, to było źle, bo premie nas zatruły i był niesmak — podsumował Szpakowski.
Źródło: PolskieRadio.pl/Interia Sport/mg