more_horiz
Wiadomości

Laver Cup: Djoković i Berrettini zbliżyli Europę do triumfu

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2022 07:56
Po drugim dniu turnieju tenisowego Laver Cup w Londynie, drużyna Europy prowadzi z ekipą Reszty Świata 8:4. W sobotę zwycięstwa w zespole Starego Kontynentu w singlu odnieśli Novak Djokovic i Matteo Berrettini. Serb i Włoch triumfowali także w deblu.
Matteo Berrettini i Novak Djoković pokazali się z dobrej strony podczas Laver Cup.
Matteo Berrettini i Novak Djoković pokazali się z dobrej strony podczas Laver Cup. Foto: PAP/EPA/ANDY RAIN
  • Ekipy Europy i Reszty Świata składają się z sześciu tenisistów, a każdego z trzech dni są rozgrywane po trzy mecze singlowe oraz jedno spotkanie deblowe
  • Za zwycięstwo w piątkowych meczach drużyna otrzymała po jednym punkcie, za wygraną w sobotę dostawała po dwa, a za triumfy w niedzielę przewidziano po trzy punkty
  • To oznacza, że ostatniego dnia tenisiści z Europy muszą wygrać dwa spotkania, aby zapewnić sobie końcowy triumf

Berrettini pokonał Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime'a 7:6 (13-11), 4:6, 10-7, a Djokovic - Amerykanina Francesa Tiafoe 6:1, 6:3.

W deblu natomiast okazali się lepsi od pary australijsko-amerykańskiej Alex de Minaur - Jack Sock, wygrywając 7:5, 6:2.

Konto Reszty Świata powiększył jedynie Amerykanin Taylor Fritz, który pokonał Brytyjczyka Camerona Norrie'ego 6:1, 4:6, 10-8.

Wyniki sobotnich meczów:
gra pojedyncza
Matteo Berrettini (Włochy) - Felix Auger-Aliassime (Kanada) 7:6 (13-11), 4:6, 10-7
Cameron Norrie (W. Brytania) - Taylor Fritz (USA) 1:6, 6:4, 8-10
Novak Djokovic (Serbia) - Frances Tiafoe (USA) 6:1, 6:3

gra podwójna

Matteo Berrettini, Novak Djokovic (Włochy, Serbia) - Alex de Minaur, Jack Sock (Australia, USA) 7:5, 6:2

***

W nocy z piątku na sobotę, Roger Federer, uznawany przez wielu fanów tenisa za najlepszego gracza w najnowszej historii, zwycięzca 20 turniejów wielkoszlemowych, porażką w deblu w turnieju Laver Cup zakończył karierę. W parze z Hiszpanem Rafaelem Nadalem uległ Amerykanom Jackowi Sockowi i Francesowi Tiafoe 6:4, 6:7 (2-7), 9-11.

Mecz trwał ponad dwie godziny.

- To był wspaniały dzień, powiedziałem chłopakom, że jestem szczęśliwy, a nie smutny. Cieszyłem się tym wszystkim, bo to był ostatni raz. Stresowałem się przed wyjściem na kort. Cieszę się, że tego doświadczyłem - powiedział po meczu Szwajcar.

- To wspaniałe dzielić kort z nimi. Nie chciałem czuć się samotny na korcie, a możliwość pożegnania z drużyną była niesamowita. Zawsze czułem się graczem zespołowym w głębi serca - dodał wzruszony Federer. Szwajcar nie powstrzymywał łez. Podczas przemówienia Szwajcara łzy w oczach miał także Nadal. Płakali rodzice i żona Federera.

Czytaj także:

kp

Zobacz także

Zobacz także