more_horiz
Wiadomości

LM siatkarek: wygrane ŁKS-u i Developresu. Udany wieczór polskich drużyn

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2022 22:08
Siatkarki ŁKS Commercecon pokonały we wtorek na wyjeździe hiszpański Tenerife La Laguna 3:0 (25:17, 25:21, 25:18) w meczu 2. kolejki grupy D Ligi Mistrzyń. W innym spotkaniu LM siatkarek zawodniczki Developresu Bella Dolina Rzeszów pokonały na wyjeździe Vasas Obuda Budapeszt 3:2 (20:25, 26:28, 25:20, 25:20, 15:9).
Radość siatkarek ŁKS-u
Radość siatkarek ŁKS-uFoto: Twitter/ŁKS Commercecon Łódź

W rozegranym na hiszpańskiej wyspie meczu łodzianki nie mogły sobie pozwolić na tak słabą grę jak w przegranym spotkaniu z Allianz MTV Stuttgart 0:3 w 1. kolejce LM. Debiutujący w najbardziej prestiżowych rozgrywkach zespół z Teneryfy okazał się znacznie mniej wymagający niż mistrzynie Niemiec.

Liderki polskiej ekstraklasy potrzebowały jednak trochę czasu, by złapać swój rytm gry. Po dość nerwowym początku, dużo pewności dodały im trzy punktowe bloki Włoszki Valentiny Diouf i Słowenki Lany Scuki na liderkach zespołu gospodyń - Keli Niece i Lisbet Arredondo. Dzięki świetnej grze w tym elemencie ŁKS Commercecon objął prowadzenie 14:11, a po trzech skończonych atakach przez Diouf przewaga łódzianek wzrosła do czterech punktów (17:13). To ostatecznie podcięło skrzydła siatkarkom z Teneryfy, które zaczęły popełniać proste błędy. Podopieczne Alessandro Chiappiniego w pełni natomiast kontrolowały przebieg seta, którego asem serwisowym skończyła Kamila Witkowska.

Druga partia była wyrównana do stanu 11:11. Łódzki zespół odskoczył na kilka punktów za sprawą serii sprawiających gospodyniom duży kłopot zagrywek Brazylijki Roberty Ratzke. Po ataku Scuki przyjezdne prowadziły 17:11 i znów mogły kontrolować grę. Nieco nerwowo po stronie ŁKS Commercecon zrobiło się w końcówce seta, kiedy na boisko weszło kilka rezerwowych. W końcu jednak do piłki setowej doprowadziła Diouf, a w następnej akcji włoska atakująca skończyła partię.

W ostatniej odsłonie spotkania łodzianki szybko objęły bezpieczne prowadzenie – po siedmiu zdobytych punktach z rzędu wygrywały 14:7. Dzięki temu pewnie zmierzały po swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie LM. Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Diouf, która zdobyła 19 punktów.

W środę w drugim spotkaniu 2. kolejki grupy D Allianz MTV Stuttgart podejmie Fenerbahce Opet Stambuł. Z tureckim zespołem Polki zagrają w kolejnym meczu 11 stycznia w Łodzi.

Developres wygrywa w tie-breaku

Po zwycięstwo sięgnęły też siatkarki Developresu Bella Dolina Rzeszów. Rzeszowianki rozpoczęły spotkanie mało skoncentrowane. Mnożyły się błędy w przyjęciu, a to owocowało nieskuteczną grą w ataku. Nieźle funkcjonował za to blok, ale tym elementem meczów się nie wygrywa. Trener wicemistrzyń Polski Stephane Antiga przy stanie 11:10 dla gospodyń poprosił o pierwszy czas, bo tak naprawdę wynik był lepszy niż gra rzeszowskiego zespołu. Francuski szkoleniowiec szybko zaczął dokonywać zmian, ale jego podopieczne nadal grały bardzo chaotycznie.

Developres mógł odmienić losy seta, bowiem po asie serwisowym Ann Kalandadze przewaga Vasasu wyniosła tylko jeden punkt (18:17), ale ostatnie słowo należało do Węgierek.

Nieco lepiej zaprezentował się Developres w kolejnej odsłonie, choć gra w ataku wciąż pozostawiała wiele do życzenia. Wicemistrzynie Polski przez długi czas utrzymywały niewielką przewagę, ale w końcówce nie wykorzystały trzech setboli i po chwili gospodynie miały piłki w górze na wygranie partii. Denise Bannister przy stanie 27:26 zaatakowała w aut, ale wideoweryfikacja pokazała, że piłka otarła się o ręce rzeszowianek.

Dopiero po godzinie gry siatkarki Developresu wróciły na swoje tory. Nieco lepsze przyjęcie zagrywki sprawiło, że Katarzyna Wenerska mogła dokładnie dogrywać piłki koleżankom. Dobrą zmianę dała Anna Obiała, która zanotowała kilka bloków. Trzeciego seta Developres wygrał pewnie, a w czwartym tylko na moment stracił kontrolę. Rzeszowianki prowadziły 10:4, ale błyskawicznie roztrwoniły przewagę. Najskuteczniejsza w ekipie Vasasu Karolina Fricova doprowadziła do remisu 11:11. Podopieczne Antigi w miarę szybko uporządkowały grę i znów zaczęły dominować na boisku.

W tie-breaku siatkarki z Podkarpacia postawiły na mocną zagrywkę, która sprawiła sporo kłopotu rywalkom. Developres szybko uzyskał kilkupunktową przewagę i nie pozwolił już sobie na dekoncentrację. Mecz zakończyła Kalandadze dwoma asami serwisowymi.

W kolejnym spotkaniu LM rzeszowianki 10 stycznia podejmować będą A. Carraro Imoco Conegliano.

Zobacz więcej na temat: SPORT Siatkówka

Zobacz także

Zobacz także