Patryk Rajkowski odniósł w Grenchen największy sukces w karierze, zdobywając srebrny medal w keirinie. Lepszy od polskiego kolarza okazał się tylko utytułowany Holender Harrie Lavreysen.
- Myślę, że to najcenniejszy medal w mojej kolekcji. Ogromnie cieszę się, że zdobyłem go w indywidualnej konkurencji olimpijskiej. To pokazuje, jak jesteśmy przygotowaniu do sezonu kwalifikacji olimpijskich - cieszył się srebrny medalista w rozmowie z Krzysztofem Kuzakiem.
Patryk Rajkowski od początku w jednym klubie
Okazuje się, że trafił do kolarstwa torowego dzięki... emocjom, jakie generuje ta dyscyplina sportu.
- Kolarstwo przyciągnęło mnie tym, że mogłem przerzucić swoje emocje w rywalizację fair play - wyjaśnił wicemistrz Europy. - Jestem najlepszym przykładem tego, że sport potrafi wyciągnąć ludzi do dobrego. Gdyby nie kolarstwo, mogło być różnie ze mną - przyznał Patryk Rajkowski.
- Historia rozpoczęcia mojej przygody z kolarstwem jest ciekawa. Mam dwóch braci, którzy trenowali w klubie w Kórniku, gdzie i ja zaczynałem. Do tej pory zresztą jeżdżę w tym samym klubie. Jestem z tego dumny. Przygodę z kolarstwem miał też mój ojciec i myślę, że przekazał mi to w genach. Od małego garnąłem się do jazdy rowerem i wręcz garnąłem się do tego sportu - wspominał 26-latek.
Igrzyska na horyzoncie
Medal mistrzostw Europy sprawia, że Patryk Rajkowski może myśleć z optymizmem na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Co zrobić, by tam Polacy sięgnęli po medal, choćby w sprincie drużynowym?
- Przede wszystkim trzeba być konsekwentnym, w tym co się robi. My tacy jesteśmy. Potrzeba nam dużo cierpliwości, bo to bardzo ciężka robota. Myślę, że potrzebujemy też samozaparcia - wyliczał członek polskiej drużyny sprinterów.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Krzysztofa Kuzaka z Patrykiem Rajkowskim
06:36 Rozmowa z Patrykiem Rajkowskim (online-audio-converter.com).mp3 Krzysztof Kuzak rozmawiał z Patrykiem Rajkowskim m.in. o sukcesie na mistrzostwach Europy w kolarstwie torowym (PR1/Kronika Sportowa)
Czytaj także:
/empe