Francuskie interwencje w Afryce

O Republice Środkowoafrykańskiej do tej pory mówiło się rzadko. To kraj dwa razy większy od Polski, ale bardzo słabo zaludniony. Pod koniec panowania prezydenta Bozize było to już praktycznie państwo upadłe. W grudniu ubiegłego roku utworzyła się tam koalicja Seleka, jednocząca muzułmańskie plemiona przeciwko prezydentowi. Gdy Seleka zaatakowała stolicę, Bozize uciekł do Kamerunu, a władzę objął Michel Djotodia. Ludność opuszcza wsie i ucieka do Buszu, aby chronic się przed atakami ze strony Seleki. W odpowiedzi Francja zorganizowała interwencję, mającą na celu ustabilizowanie sytuacji. Dlaczego zdecydowano się wysłać ponad 1600 żołnierzy do rozwiązania kolejnego konfliktu w Afryce?

2013-12-23, 19:54

Francuskie interwencje w Afryce
Gwardia Honorowa 6-tego Bataliony Armii Francuskiej. Foto: flickr/MATEUS_27:24&25

Posłuchaj

23.12.13 Świat w Powiększeniu: Francuskie interwencje w Afryce
+
Dodaj do playlisty

- Motywy są polityczne, humanitarne i gospodarcze. Oczywiście chodzi o podkreślenie swojej obecności politycznej, militarnej i gospodarczej. Co prawda Republika Środkowoafrykańska nie ma żadnego przemysłu, ale teoretycznie jest to kraj bardzo bogaty, są tam wydajne złoża diamentów, ropy naftowej i uranu, kopalnie złota. Bozize twierdzi, że Francuzi zdenerwowali się, że oddał on te złoża Chińczykom – podkreślał w PR24 Jerzy Szygiel, dziennikarz polskiej edycji Le Monde Diplomatique.

Na majdanie wciąż protestują przeciwnicy Wiktora Janukowycza. Czy Ukraińcy zrezygnują z demonstracji, skoro żaden z ich postulatów nie został spełniony?

- Głównymi postulatami była dymisja rządu, dymisja ministra spraw wewnętrznych i podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią i żaden z nich nie został spełniony. Ludzie na Majdan przychodzą i będą przychodzili, ale kapitał protestacyjny powoli zanika. Kilka tygodni temu mówiliśmy, że nie czas tworzyć barykady, tylko budować ruchy polityczne, zakładać partie. Dopiero wczoraj na placu niepodległości ogłoszono decyzję o powołaniu narodowego ruchu, który w dodatku deklaruje, że nie jest polityczny, czym strzela sobie w stopę – powiedział w PR24 Anatoli Zimnin, kierownik redakcji ukraińskiej Polskiego Radia.

Dla pracujących na świecie dziennikarzy był to czarny rok. Według danych Komitetu Ochrony Dziennikarzy w 2013 roku zginęło dotąd 59 reporterów. W ubiegłym roku było ich jeszcze więcej, aż 73. O szczegółach opowiedział Michał Strzałkowski.

Anna Mikołajewska

Polecane

Wróć do strony głównej