Infrastruktura i Środowisko: olbrzymie pieniądze dla Polski na inwestycje
Pieniądze na kolej, drogi, ochronę środowiska i energetykę. Największy Program Operacyjny na lata 2014-20 został przyjęty przez Komisję Europejską.
2014-12-19, 13:27
Posłuchaj
Infrastruktura i Środowisko to największe źródło funduszy dla Polski na inwestycje w infrastrukturę transportową, tłumaczy Jakub Kurasz, dyrektor w firmie doradczej PwC.
- To jest ponad 27 mld euro, ogromne pieniądze. Na transport prawie 20 mld euro, na energetykę prawie 3 mld euro, na środowisko prawie 3,5 mld euro. Po 0,5 mld euro na zdrowie i kulturę. Dobrze, że te pieniądze są. W kwestii strategicznych decyzji transportowych przed nami nadal daleka droga. To są duże pieniądze, powinniśmy zrobić wszystko, żeby je wydać. To jest też ogromny bagaż dla budżetu i instytucji samorządowych, bo one muszą też swoje pieniądze dołożyć do tych inwestycji – mówi Jakub Kurasz.
REKLAMA
Najwięcej środków zasili przedsięwzięcia transportowe, a więc drogi, koleje. To dobrze bo w tym sektorze mamy wiele do zrobienia, dodaje dr Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
- W kolejnictwie mamy dwa problemy, jeżeli chodzi o wydatkowanie środków unijnych. To całe przygotowanie, biurokracja idą zbyt wolno, żeby się wyrobić w porównaniu np. z projektami drogowymi. Drugi problem to fakt, że mamy zbyt małe zdolności przerobowe, żeby sprostać tak dużym projektom inwestycyjnym. Jeżeli uporamy się z tymi dwoma problemami, to wtedy będzie sukces – uważa dr Bohdan Wyżnikiewicz.
REKLAMA
Unijne fundusze przydadzą się kolei, ale najlepszą receptą na sprawnie działającą kolej jest konkurencja na rynku kolei pasażerskiej, zaznacza Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
- Czas najwyższy, żeby kolej otworzyć na konkurencję, żeby pojawili się prywatni przewoźnicy. Komisja Europejska wymusza na Polsce tego typu działania – mówi Marcin Nowacki.
REKLAMA
Wpuszczenie konkurencji na tory w całej UE według unijnych przepisów ma nastąpić od grudnia 2019 r. Polskie koleje mają sześć lat na przygotowanie się na to.
Justyna Golonko, awi
REKLAMA