Putin znalazł winnych śmierci Niemcowa
W Rosji zatrzymano pięciu podejrzanych w sprawie zabójstwa opozycyjnego działacza Borysa Niemcowa. Rosyjskie media podkreślają, że śmierć polityka była zemstą za jego wypowiedzi na temat zamachów w redakcji „Charlie Hebdo” i stoją za nimi Czeczeńcy.
2015-03-09, 14:13
Posłuchaj
– Wbrew pozorom, nic nie jest jasne. Poznaliśmy domniemanych morderców, ale nadal nie wiemy najważniejszego, kto był ich zleceniodawcą – stwierdził w Polskim Radiu 24 Anatol Arciuch, publicysta.
Wszyscy zamachowcy byli pochodzenia czeczeńskiego. Jeden z zatrzymanych – Zaura Dadajew – był zastępcą dowódcy prestiżowego pułku „Północ” Republiki Czeczeńskiej.
– Po zabójstwie Politowskiej również obwiniano Czeczenów. Dla Rosjan ludzie z Kaukazu to gorszy sort człowieka. Rosjanie po prostu ich nie cierpią – mówił komentator.
– Większość rosyjskich tropów zabójstw politycznych prowadziło w ciągu ostatnich 20 lat do Czeczenii. Prawie każdy zamach, który zostaje dokonany na terenie Rosji jest zawiniony przez Czeczeńców – wyraził tę samą opinię dr Łukasz Jasina, publicysta „Kultury Liberalnej”.
Według Anatola Arciucha, Putinowi nie zależy na rzetelnym śledztwie w sprawie morderstwa polityka opozycji.
– Trzeba było szybko działać, więc Putin zadziałał błyskawicznie i znalazł rzekomych winnych, zgodnie z oczekiwaniami wszystkich – stwierdził gość Polskiego Radia 24.
Pojawiają się też głosy, że trop śledztwa może prowadzić na sam Kreml. Zdaniem dr Łukasza Łasiny, organy śledcze Federacji Rosyjskiej nie biorą jednak pod uwagę tego, że rozkaz tego typu mógł wydać prezydent Putin lub któryś z jego współpracowników.
– W Rosji nie istnieje szansa na to, żeby taki wątek został podjęty – podsumował rozmówca Polskiego Radia 24.
Polskie Radio 24/dm/dds