Grecki parlament przyjął trudne reformy
Parlament grecki uchwalił w nocy większością głosów ustawę o reformach oszczędnościowych. Był to warunek udzielenia kolejnej pomocy finansowej dla Grecji. Goście Pulsu Gospodarki rozmawiali o tym, jak reformy odczują greccy obywatele i jak zarysowuje się teraz przyszłość Grecji w strefie euro.
2015-07-16, 12:04
Posłuchaj
Przyjęte reformy zakładają m.in. zmiany w systemie emerytalnym i podatkowym. Do tego jeszcze ustawa antymonopolowa i kolejne oszczędności. Mimo apeli Aleksisa Tsiprasa wielu członków Syrizy nie głosowało za reformami. Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Konfederacji Lewiatan stwierdziła w Polskim Radiu 24, że przyjęte zmiany są oczywiste z punktu widzenia każdego państwa.
Goście Pulsu Gospodarki, od lewej: Monika Kurtek dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek i Marek Tejchman – Dziwię się temu, jak Grecy przeżywają rzeczy kompletnie oczywiste. Jeśli wzięło się kredyt, to trzeba go spłacić. Można negocjować warunki i czas spłaty. Natomiast w Grecji wciąż istnieje armia urzędników, przez co wydatki są nieefektywne. A zwolnienia w administracji wywołują z kolei oburzenie – mówiła ekspert.
Natomiast Monika Kurtek z Banku Pocztowego przyznała, że problemy z Grecją będą ciągnąć się jeszcze latami.
– Reformy są konieczne, ale niezadowolenie społeczne będzie narastać. Nastąpi jeszcze kilka zmian u sterów rządu i obawiam się, że będą dochodzić do głosu coraz bardziej eurosceptyczne i nacjonalistyczne ugrupowania – powiedziała specjalistka.
– Grecy nie stoją przed wyzwaniem zreformowania gospodarki, ale jej zbudowania od podstaw. Tsipras zamiast konstruktywnych propozycji wyciągał tylko absurdalne pomysły związane np. z niemieckimi odszkodowaniami. Nie ma pozytywnego programu dla Grecji – ocenił Marek Tejchman z Dziennika Gazety Prawnej.
W Pulsie Gospodarki także m.in. o spadającym bezrobociu i rosnących wynagrodzeniach w Polsce.
Zapraszamy na audycję Błażeja Prośniewskiego.
Polskie Radio 24/gm