Prezydent Andrzej Duda odwiedzi Chiny
Pierwsze sto dni zagranicznych wyjazdów Andrzeja Dudy zamykają Chiny. Prezydent do Pekinu uda się na spotkanie grupy „16+1”, czyli 16 państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin. O planie wizyty w Państwie Środka mówił w audycji Zrozumieć Chiny Radosław Pyffel z Centrum Studiów Polska-Azja.
2015-08-20, 20:05
Posłuchaj
Polski prezydent otrzymał także zaproszenie na chińskie obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Andrzej Duda nie przyjął jednak propozycji i polską delegację reprezentować będzie marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Radosław Pyffel ocenił, że prezydencka odmowa była uzasadniona.
– Zaproszenie było bardzo kłopotliwe. Gdyby prezydent Duda pojawił się na początku września w Pekinie, to być może urażona poczułaby się Japonia i Stany Zjednoczone. Tym bardziej, że nasila się rywalizacja Waszyngtonu z Chinami. Byłaby to także jedna z pierwszych wizyt w prezydenckim kalendarzu, co pokazywałoby, że w Polsce następuje radykalna zmiana kierunku polityki zagranicznej. Odmowa przyjazdu polskiej delegacji byłaby jednak jeszcze gorsza – mówił w Polskim Radiu 24 ekspert Centrum Studiów Polska-Azja.
Gość Polskiego Radia 24 dodał, że prezydent Andrzej Duda swoją obecnością podczas obrad grupy „16+1” ratuje wizerunek Polski podczas konferencji, a także samo spotkanie.
– W listopadzie nie będziemy jeszcze mieli premiera albo będzie on zajęty układaniem nowego gabinetu, więc prawdopodobnie nie pojawiłby się w Pekinie. Gdyby do tego doszło, to byłby to już drugi raz z rzędu, gdy polski premier nie pojawia się na obradach, co stawia pod znakiem zapytania istnienie formatu „16+1”. Prezydent wyręczy premiera i podniesie protokolarną rangę wydarzenia – powiedział Radosław Pyffel.
Gospodarzem audycji był Tomasz Sajewicz.
Polskie Radio 24/gm