Są zarzuty dla byłego wiceministra finansów Jacka K.
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przedstawiła Jackowi K., byłemu wiceministrowi finansów, dwa zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla innych osób, w łącznej kwocie ponad 21 miliardów złotych. W Gorącym Temacie komentarz prof. Kazimierza Kika, politologa, a także Macieja Kożuszka, publicysty.
2018-03-29, 15:40
Posłuchaj
Jak poinformowała białostocka prokuratura, Jacek K. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe w kwocie 500 tysięcy złotych oraz nakaz powstrzymania się od działalności związanej z udzielaniem porad i konsultacji w zakresie urządzania i prowadzenia gier hazardowych oraz zakładów wzajemnych.
– Pytanie, czy doczekamy się w końcu, że przedstawiciel klasy politycznej, w tym przypadku koalicji PO-PSL, zostanie skazany prawomocnym wyrokiem. Mieliśmy już sytuacje, że komuś stawiano zarzuty, a wyroków trudno się było doczekać. Pytanie, na ile wpływ ma na to klasa sędziowska – mówił w Polskim Radiu 24 Maciej Kożuszek.
Politycy opozycji, komentując sprawę, oceniali, że działania prokuratury wobec Jacka K. są powiązane z ostatnimi wydarzeniami politycznymi. – Dostrzegam koincydencję polityczną z sondażami, które się pokazały i kłopotami politycznymi Prawa i Sprawiedliwości – mówił Bartosz Arłukowicz, poseł PO.
– Być może część ludzi powie, że to rozgrywki międzypartyjne. Ale to byłoby spłaszczenie obrazu – oceniał na naszej antenie prof. Kazimierz Kik. – Jedną rzecz możemy powiedzieć na pewno. Polskie życie polityczne należy oczyścić od pewnych zaszłości, od mechanizmu mentalności neoliberalnej, czyli wspólnoty świata polityki i biznesu – wskazywał ekspert. Zdaniem politologa, tego typu relacje przyczyniają się do spadku zaufania do polityków, co przekłada się na niską frekwencję wyborczą i zmniejszenie reprezentatywności wyborów politycznych dokonywanych przez społeczeństwo.
REKLAMA
– Nie można w tym przypadku mówić o politycznym wykorzystywaniu sprawy – przekonywał w Polskim Radiu 24 Maciej Kożuszek. – Jeżeli nie byłoby winy albo wysokiego prawdopodobieństwa podejrzenia popełnienia przestępstwa, to nikt by sprawy nie wykorzystywał – pointował publicysta.
Zarzuty, które usłyszał były wiceminister finansów, mają związek z rejestrowaniem tysięcy automatów do gry o niskich wygranych, tzw. jednorękich bandytów. Maszyny pozwalały na grę o wysokie stawki, mimo że prawo zezwalało na jednorazowe wygrane o wartości kilkudziesięciu złotych. Straty z tego tytułu ponosił Skarb Państwa, do którego nie trafiały należne podatki. Zyskiwali właściciele automatów. Z tytuły tych gier użytkownicy automatów płacili podatek tylko jako miesięczny ryczałt w kwotach od 80 do 180 euro, podczas gdy winni byli płacić podatek w wysokości 45 procent przychodów.
W śledztwie dotyczącym tzw. afery hazardowej prokuratura postawiła już zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej siedmiu urzędnikom Ministerstwa Finansów.
Więcej w całej audycji.
REKLAMA
Gospodarzem programu była Małgorzata Łopińska.
Polskie Radio 24/PAP/www.bialystok.po.gov.pl/zz
____________________
Gorący Temat w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje
REKLAMA
Data emisji: 29.03.18
Godzina emisji: 15.11
Polecane
REKLAMA