Dowódca sił NATO w Europie: jestem dumny z wojsk polskich i amerykańskich

NATO jako organizacja międzynarodowa zawsze stara się ćwiczyć razem, żeby zapobiec kryzysowi i utrzymać pokój - powiedział w Bemowie Piskim na Mazurach dowódca sił NATO w Europie generał Curtis Scaparrotti.

2018-04-04, 14:20

Dowódca sił NATO w Europie: jestem dumny z wojsk polskich i amerykańskich
Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie, generał Curtis Scaparrotti podczas wizyty w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz w Bemowie Piskim. Foto: PAP/Tomasz Waszczuk

Generał spotkał się w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz w Bemowie Piskim z dowódcami i żołnierzami stacjonującej tam wielonarodowej batalionowej grupy bojowej NATO.

Scaparrotti powiedział dziennikarzom, że chce podziękować publicznie wszystkim, którzy są zaangażowani w działania natowskiego batalionu. Podkreślał że był tutaj po raz pierwszy przed rokiem i jest pod wrażeniem tego, co teraz zastał. Jak mówił, jest dumny z wojsk polskich i amerykańskich. Dodał, że docenia nie tylko polską armię, ale też lokalną społeczność i dziękował za przyjęcie żołnierzy.

Utrzymać pokój

Generał mówił, że NATO jako organizacja międzynarodowa zawsze stara się ćwiczyć i walczyć razem, a głównym celem jest to, żeby zapobiec kryzysowi i utrzymać pokój. Dodał, że właśnie temu służy współdziałanie pododdziałów z krajów tworzących natowski batalion stacjonujący k. Orzysza.

REKLAMA

Towarzyszący Scaparrottiemu szef sztabu generalnego Wojska Polskiego gen. Leszek Surawski dziękował żołnierzom z batalionowej grupy bojowej za zaangażowanie, wspólnie ćwiczenia i za to co robią dla obrony NATO i polskich granic. - Dziękuję również za to, że wspólnie możemy podnosić swoje możliwości i zdolności bojowe i być w gotowości do odparcia każdego ataku przeciwnika - mówił.

Kraje bałtyckie

Dowódca sił NATO w Europie rozpoczął podróż do Polski od Szczecina, gdzie spotkał się we wtorek z oficerami służącymi w Kwaterze Głównej Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Po wizycie w Bemowie Piskim ma odwiedzić również wielonarodowe batalionowe grupy bojowe stacjonujące w Estonii, na Litwie i Łotwie.

Batalionowa Grupa Bojowa NATO wzmacniająca wschodnią flankę Sojuszu stacjonuje w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz w Bemowie Piskim od roku. Rotacja żołnierzy następuje co sześć miesięcy, kolejna zmiana rozpocznie służbę w Polsce w drugiej połowie kwietnia.

Kawaleria pancerna

Trzon natowskiego batalionu tworzą żołnierze kawalerii pancernej USA. W jego skład wchodzą też żołnierze z Wielkiej Brytanii (wojska rozpoznania), Rumunii (pododdział przeciwlotniczy) i Chorwacji (wojska artyleryjskie). W sumie to ok. 1,2 tys. żołnierzy. Batalion NATO współdziała z 15. Giżycką Brygadą Zmechanizowaną i pozostaje pod jej taktyczną kontrolą.

REKLAMA

Decyzję o wysłaniu do Polski i państw bałtyckich czterech wielonarodowych batalionowych grup bojowych potwierdził szczyt NATO w Warszawie w lipcu 2016 r. Celem inicjatywy określonej jako wysunięta wzmocniona obecność (eFP - enhanced Forward Presence) było wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu. Polska wydzieliła siły do batalionów stacjonujących w Rumunii i na Łotwie.

Odstraszać i bronić

Batalionowe grupy bojowe to wzmocnione, samodzielne bataliony, liczące 1-1,5 tys. żołnierzy. Każda z nich jest wielonarodowa - tzw. państwo ramowe wystawia większość sił i dowodzi całą grupą, złożoną także z żołnierzy innych krajów. W batalionie stacjonującym k. Orzysza rolę państwa ramowego pełni USA. Dla grupy stacjonującej w Estonii państwem ramowym jest Wielka Brytania, na Litwie - Niemcy, a na Łotwie - Kanada.

Batalionowe grupy bojowe mają wzmocnić potencjał NATO do odstraszania potencjalnego przeciwnika, a - jeśli zajdzie taka potrzeba - również do skutecznej obrony każdego zaatakowanego sojusznika.

fc

REKLAMA


Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej