Adam Tomczyński: Sąd Najwyższy zaingerował w sposób niedopuszczalny w uprawnienia ustawodawcy

Sąd Najwyższy twierdzi, że "zawiesił stosowanie" części przepisów ustawy o SN w związku ze skierowaniem pięciu pytań do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytania dotyczą zgodności ustawy z prawem europejskim. Sędziowie "zawiesili" także stosowanie trzech artykułów ustawy o Sądzie Najwyższym. W ocenie Kancelarii Prezydenta, działanie Sądu Najwyższego nie ma podstawy prawnej. Sytuację komentował gość Polskiego Radia 24, Adam Tomczyński.

2018-08-03, 11:55

Adam Tomczyński: Sąd Najwyższy zaingerował w sposób niedopuszczalny w uprawnienia ustawodawcy
Sąd Najwyższy. Foto: Shutterstock

Posłuchaj

Gość PR24: mecenas Adam Tomczyński
+
Dodaj do playlisty

- To jest jasne, że SN wyszedł poza swoje kompetencje, orzekł nieprawnie, orzekł niezgodnie z prawem - ocenił Tomczyński. 

Sąd Najwyższy zdecydował się zawiesić stosowanie artykułu 111, 37 i 39 Ustawy o Sądzie Najwyższym na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.

- Od zawieszania przepisów ustawy w polskim systemie prawa jest Trybunał Konstytucyjny. Sąd Najwyższy zaingerował w sposób niedopuszczalny w uprawnienia ustawodawcy, czyli Sejmu. Zastanawiam się jak sobie SN wyobraża egzekwowanie takiego zakazu w sytuacji, kiedy mamy opublikowaną w dzienniku ustaw ustawę o SN, a to co jest opublikowane w dzienniku ustaw jest prawem obowiązującym każdego obywatela - zaznaczył mecenas.

Jak mówił rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, przedmiotem pytań do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest między innymi skrócenie kadencji sędziów sądu w związku z przekroczeniem wieku emerytalnego. Adam Tomczyński wyjaśniał, jak może zostać przeprowadzona procedura odpowiedzi na pytania sędziów.

Mogę powiedzieć jak prawdopodobnie Sąd Najwyższy sobie wyobraża, że będzie ta procedura wyglądała. Prześlą te pytania do TSUE, a TSUE w trybie pilnym odniesie się do tych pytań. Moim zdaniem Trybunał powinien zauważyć i powiedzieć jedną rzecz – te pytania, które zadajesz Sądzie Najwyższy nie dotyczą sprawy, którą miałeś rozpoznać. Nie możesz się pytać w ramach sprawy o rentę, o to wszystko co ci przyjdzie do głowy i powinien odmówić odpowiedzi na pytania prejudycjalne - stwierdził gość Marii Furdyny.

Jak zaznaczał, sprawa, którą miał rozpoznać sąd, dotyczy zupełnie innych kwestii. 

- Sąd Najwyższy zastosował taki specyficzny sposób rozumowania, zgodnie z którym SN zapomniał o sprawie, którą się zajmował. A zajmował się sprawą proceduralną dot. kwestii rentowych, zupełnie trzeciorzędnego znaczenia. I potem SN sam sobie wykreował problem, ponieważ w składzie sądu, który miał się zająć tym zagadnieniem prawnym zajęli się sędziowie, którzy skończyli 65 lat. I te pytania prejudycjalne i w konsekwencji zawieszenie ustawy to jest efekt problemu, który SN ma ze swoim własnym składem - ocenił były sędzia, obecnie radca prawny. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

____________________ 

Data emisji: 03.08.2018

Godzina emisji: 11.06

Polecane

Wróć do strony głównej