Ekstraklasa: piłkarze nie zwracają uwagi na stan alarmowy w Wiśle. "Biała Gwiazda" pokonała imienniczkę z Płocka
Wisła Płock przegrała u siebie z Wisłą Kraków 1:2 (0:1) w spotkaniu rozpoczynającym 19. kolejkę ekstraklasy.
2018-12-14, 22:00
Posłuchaj
Obie rywalizjące w Płocku drużyny mają apetyt na grę w grupie mistrzowskiej ekstraklasy. Zdecydowanie bliżej osiągnięcia tego celu jest po piątkowym spotkaniu zespół "Białej Gwiazdy".
Zdecydowanie lepiej rozpoczęli spotkanie goście. W 11. minucie po błędzie Cezarego Stefańczyka, który próbował podać do Thomasa Daehne, płocki bramkarz sfaulował Zdenka Ondraska, a sędzia pokazał na jedenastkę, którą na bramkę zamienił sam poszkodowany.
W odpowiedzi w 22. min płocczanie wyprowadzili kontrę, Ricardinho przedłużył piłkę na pole karne do Nico Vareli, który strzelił obok słupka. Przez pierwsze trzydzieści minut dominowali goście, którzy, oprócz zdobytej bramki, stworzyli kilka groźnych sytuacji. Potem gospodarze przejęli inicjatywę, zaczęli atakować i mieli kilka szans na zmianę wyniku.
W 38. min po dośrodkowaniu Dominika Furmana z narożnika boiska, Ricardinho na chwilę uciekł Marcinowi Wasilewskiemu, ale jego strzał poszybował nad poprzeczką. Minutę później Giorgi Merebaszwili przebiegł lewą stroną, dograł do Vareli, a ten do Damiana Rasaka, który również strzelił nad poprzeczką. Nie udało się też zmienić wyniku w 41. min. Furman z rzutu wolnego posłał piłkę w kierunku bramki, ale Mateusz Lis nie dał się zaskoczyć.
Podobnie jak świetnie zaczęli spotkanie piłkarze z Krakowa pierwszą połowę, tak dobrze weszli w drugą gospodarze. W 48. min piłkę obrońcom "Białej Gwiazdy" odebrał Varela, podał do wybiegającego Giorgiego Merebaszwilego, który umieścił ją w siatce doprowadzając do remisu.
Niezbyt długo płocczanie cieszyli się z remisu. W 61. min po rajdzie Zorana Arsenica środkiem boiska, piłka dotarła do Dawida Korta, ten podając trafił w Igora Łasickiego, ale do futbolówki dobiegł Ondrasek, który ponownie pokonał Daehnego.
Płocczanie do końca spotkania próbowali doprowadzić do remisu, ale goście bardzo skutecznie się bronili i wywieźli z Mazowsza komplet punktów.
Piłkarze "Białej Gwiazdy" nie grali w komfortowych warunkach. Sytuacja w Wiśle Kraków jest coraz trudniejsza. Od kilku tygodni mówi się o ciężkiej sytuacji finansowej w tym jednym z najbardziej utytułowanych polskich klubów piłkarskich. Klub ma znajdować się na skraju bankructwa.
Każde zwycięstwo zespółu prowadzonego przez Macieja Stolarczyka ma więc duże znaczenie.
W tabeli prowadzi Lechia Gdańsk (38 pkt) o pięć punktów przed Legią Warszawa i sześć przed Jagiellonią Białystok. Krakowianie tracą dziewięć punktów, a dzięki wygranej awansowali na piątą lokatę. Płocczanie ze stratą dziewiętnastu punktów są na dwunastym miejscu.
REKLAMA
Wisła Płock - Wisła Kraków 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Zdenek Ondrasek (12-karny), 1:1 Giorgi Merebaszwili (48), 1:2 Zdenek Ondrasek (61).
Żółta kartka - Wisła Płock: Igor Łasicki, Damian Rasak, Giorgi Merebaszwili. Wisła Kraków: Zdenek Ondrasek.
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 1 951.
Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk (87. Karol Angielski), Alan Uryga, Igor Łasicki, Patryk Stępiński - Nico Varela (72. Jakub Łukowski), Dominik Furman, Damian Rasak (69. Oskar Zawada), Damian Szymański - Giorgi Merebaszwili, Ricardinho.
Wisła Kraków: Mateusz Lis - Zoran Arsenic, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Tibor Halilovic - Vullnet Basha, Jakub Bartkowski, Dawid Kort (73. Patryk Plewka) - Martin Kostal (82. Kamil Wojtkowski), Zdenek Ondrasek, Marko Kolar (90+2. Rafał Pietrzak).
ah
REKLAMA