PGE Ekstraliga: świetny powrót Grigorija Łaguty. Rosjanin poprowadził Motor do zwycięstwa nad Get Well

Żużlowcy Speed Car Motor Lublin pokonali u siebie Get Well Toruń 48:42 w meczu szóstej kolejki PGE Ekstraligi. Dla torunian to piąta porażka w piątym rozegranym meczu w sezonie. 

2019-05-26, 17:45

PGE Ekstraliga: świetny powrót Grigorija Łaguty. Rosjanin poprowadził Motor do zwycięstwa nad Get Well

Posłuchaj

Zawodnik gospodarzy Paweł Miesiąc przyznał, że o losach pojedynku zadecydował Grigorij Łaguta. (IAR)
+
Dodaj do playlisty

Wydarzeniem dnia w świecie żużlowym był powrót na ligowy tor Grigorija Łaguty, który prawie dwa lata był zawieszony z powodu dopingu. Jego kara zakończyła się wprawdzie 11 marca, ale w Ekstralidze mógł zostać zgłoszony dopiero 15 maja, w pierwszym dniu okienka transferowego. Rosjanin już wcześniej potwierdził swoją znakomitą dyspozycję, m.in. w efektownym stylu zapewniając sobie miejsce w finale Speedway Euro Championships Challenge po wygraniu wszystkich biegów w dwóch turniejach eliminacyjnych w słoweńskim Krsko i w sobotę w Nagyhalasz na Węgrzech. 

Dzięki taktycznym zabiegom menedżera Jacka Ziółkowskiego i trenera Macieja Kuciapy, Łaguta zastępując Andreasa Jonssona wystartował już w pierwszym wyścigu i wygrywając go bezdyskusyjnie z dużą przewagą poprawił jednocześnie rekord lubelskiego toru. 

Kiedy po dwóch biegach Motor prowadził 9:3, kibice w nadkomplecie wypełniający stadion przy Alejach Zygmuntowskich sądzili, iż gospodarze spokojnie odniosą zwycięstwo, jednak w kolejnych wyścigach zawodnicy z Torunia systematycznie zaczęli odrabiać straty, w czym główną zasługę mieli Australijczycy - bracia Jack i Chris Holderowie oraz Jason Doyle. 

Po ósmym biegu był już remis 24:24, po kolejnym 27:27. Niezmiernie istotne znaczenie dla końcowego rezultatu miały dwie następne gonitwy wygrane przez zawodników Motoru. Najpierw podwójne zwycięstwo przywiozła para Łaguta - Robert Lambert, w pokonanym polu pozostawiając Nielsa Kristiana Iversena, później powiększyli przewagę do sześciu punktów (36:30) - Paweł Miesiąc wygrał przed Jackiem Holderem, Mikkelem Michelsenem i Chrisem Holderem. 

Ponieważ cztery ostatnie wyścigi kończyły się remisowo, to tę sześciopunktową przewagę gospodarze utrzymali do końca meczu, odnosząc drugie zwycięstwo w debiutanckim sezonie. 

Speed Car Motor Lublin - Get Well Toruń 48:42.

Punkty:

Speed Car Motor Lublin: Grigorij Łaguta 15 (3,1,3,3,3,2), Mikkel Michelsen 11 (3,2,2,0,1,3), Paweł Miesiąc 10 (1,2,3,3,0,1), Robert Lambert 5 (1,2,2,0), Wiktor Lampart 4 (3,1,0), Wiktor Trofimow 3 (2,0,1), Dawid Lampart 0 (0,0,-, -). 

Get Well Toruń: Jason Doyle 15 (2,2,3,3,2,3), Jack Holder 12 (3,3,1,2,2,1), Niels Kristian Iversen 7 (2,3,1,1,0), Chris Holder 5 (2,1,2,0), Rune Holta 2 (0,1,1,-, -), Maksymilian Bogdanowicz 1 (1,0,0,0), Igor Kopeć-Sobczyński 0 (0,0,-). 

Najlepszy czas dnia - 65,70 uzyskał Grigorij Łaguta w 1. wyścigu, poprawiając rekord lubelskiego toru. Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów: ponad 10 tysięcy. 

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej