CBA: spółdzielnia socjalna z Bydgoszczy wyłudziła pieniądze na restaurację
Centralne Biuro Antykorupcyjne po kontroli wydatków unijnych stwierdziło, że Spółdzielnia Socjalna Nowe Miasto z Bydgoszczy wyłudziła prawie 200 tys. zł dotacji i wydała ją na restaurację - dowiedziała się PAP. CBA chce zwrotu pieniędzy i likwidacji spółdzielni.
2019-06-17, 09:58
Biuro po trwającej od października 2018 do stycznia 2019 r. kontroli skierowało w maju do prokuratury zawiadomienie o wyłudzeniu dotacji i fałszowaniu dokumentów przez prezesa spółdzielni - wynika z informacji PAP.
Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził w rozmowie z PAP, że funkcjonariusze delegatury CBA w Bydgoszczy zakończyli kontrolę projektu "Kujawsko-pomorski Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej IV w latach 2016-18". Projekt był finansowany z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa kujawsko-pomorskiego na lata 2014-20 a unijnymi pieniędzmi dysponowało bydgoskie Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Kobiet GINEKA.
- To od GINEKI - jak ustalili agenci Biura - spółdzielnia Nowe Miasto miała wyłudzić dotację, którą wydała na restaurację "Naturalna" w Bydgoszczy - wyjaśnił PAP Brodowski.
Sfałszowane podpisy
Agenci kontrolujący umowy sprawdzili, że prezes spółdzielni sfałszował podpisy na dokumentach "Nowego Miasta" złożonych do sądu rejestrowego. Spółdzielnia miała wprowadzać też w błąd GINEKĘ, aby uzyskać dofinansowanie, co naruszało umowy zawarte ze stowarzyszeniem i regulaminu przyznawania środków w ramach projektu.
REKLAMA
Według CBA, działania "Nowego Miasta" stanowiły podstawę do natychmiastowego wypowiedzenia umów zawartych ze stowarzyszeniem i do wezwania spółdzielni, aby oddała wszystkie otrzymane pieniądze.
Biuro - oprócz prokuratury - zawiadomiła też o stwierdzonych nieprawidłowościach marszałka województwa kujawsko-pomorskiego i samo stowarzyszenie udzielające dotacji. Sprawa trafiła też do bydgoskiego sądu rejestrowego - CBA wniosła, aby spółdzielnię postawić w stan likwidacji. Powodem ma być jej funkcjonowanie w zbyt małym składzie osobowym przez trzy miesiące.
dn
REKLAMA