Zbiórka na kaucję dla szefa WikiLeaks
Adwokat Juliana Assange'a oświadczył, że przypuszczalnie uda mu się zebrać 200 tysięcy funtów, jakich zażądał brytyjski sąd tytułem kaucji za zwolnienie jego klienta.
2010-12-16, 03:47
Posłuchaj
Najpierw sąd musi jednak rozpatrzeć apelację prokuratury przeciwko zdjęciu aresztu z założyciela Wikileaks. Rozprawa ma się rozpocząć o 12.30 czasu polskiego.
Adwokat Juliana Assange'a powiedział, że dopiero w sądzie okaże się, czy rzeczywiście wszyscy zwolennicy jego klienta zdołali na czas wyciągnąć ze swoich kont bankowych odpowiednie sumy, aby złożyć 200 tysięcy funtów kaucji gotówką. -Jesteśmy pełni nadziei, ale oczywiście decyzja jest całkowicie w rękach sędziego. Wysłucha wszystkiego od nowa i wszystko będzie zależeć wyłącznie od jego decyzji - powiedział.
Sąd ma jednak w pierwszym rzędzie ustosunkować się do apelacji przeciwko zwolnieniu Juliana Assange'a z aresztu. Jak donosi dziennik "Independent" okazuje się, że apelację złożyła nie szwedzka prokuratura, lecz brytyjska. Koronna Służba Prokuratorska wyjaśniła, że w sprawach o ekstradycję, to ona, a nie zagraniczne organa ścigania, odpowiada za zatrzymanie poszukiwanych.
Przed budynkiem sądu zebrali się demonstranci i znane osobistości. Publicysta John Pilger, który zadeklarował 20 tysięcy funtów na kaucję Assange'a powiedział reporterom: - Byłoby ogromną niesprawiedliwością, gdyby Julian Assange nie wyszedł za kaucją. Nawet ludzie podejrzani o morderstwa wychodzą za kaucją, a ten człowiek, któremu nie przedstawiono żadnego aktu oskarżenia, przeciw któremu nie wszczęto żadnej rozprawy, jest w karcerze, gdzie nie powinien przebywać.
sm
REKLAMA