"Możemy wyzwolić Siewierodonieck w trzy dni". Szef obwodu o walkach w mieście

Jeśli szybko otrzymamy zachodnią broń artyleryjską dalekiego zasięgu, będziemy mogli wyzwolić Siewierodonieck w ciągu 2-3 dni - stwierdził szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Podkreślił, że w mieście nieustannie trwają walki uliczne.

2022-06-09, 11:10

"Możemy wyzwolić Siewierodonieck w trzy dni". Szef obwodu o walkach w mieście
Nie można mówić, że Rosjanie w pełni opanowali Siewierodonieck - zapewnia szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Foto: General Staff of the Armed Forces of Ukraine/Facebook

"Cisza zapada w Siewierodoniecku tylko podczas przeładowywania uzbrojenia. (...) Rosjanie są wierni swojej prymitywnej taktyce - ciężki ostrzał artyleryjski, a potem próby przebicia się (piechoty). To samo wydarzyło się w zniszczonych już miastach Rubiżne i Popasna. Wróg atakuje w zmasowany sposób strefę przemysłową w Siewierodoniecku, którą nadal kontrolujemy" - napisał szef regionalnej administracji w komunikatorze Telegram.

Ewakuacja nie jest możliwa

Hajdaj potwierdził, że do miasta nie dociera pomoc humanitarna, niemożliwa jest też ewakuacja cywilów, lecz "miejscowy szpital posiada wszystko, co niezbędne, by pomagać rannym".

Lepsza sytuacja panuje w pobliskim Lisiczańsku, dokąd "codziennie przyjeżdżają transporty ze wsparciem".

Gubernator przyznał, że strategicznie ważna trasa, łącząca Siewierodonieck i Lisiczańsk z Bachmutem w obwodzie donieckim oraz resztą kraju, nie jest obecnie wykorzystywana z powodu ciągłych rosyjskich ostrzałów. Wciąż nie doszło jednak do opanowania tego szlaku komunikacyjnego przez wojska najeźdźcy.

Miasto równane z ziemią

Wcześniej, w środę, Hajdaj poinformował, że ukraińskie wojska utrzymują się już wyłącznie na obrzeżach Siewierodoniecka.

"Kilka dni temu (ukraińscy) specnazowcy rzeczywiście weszli i oczyścili prawie połowę miasta. Kiedy Rosjanie sobie to uświadomili, to po prostu zaczęli zrównywać je z ziemią uderzeniami z powietrza i artylerią. Siedzenie w jakimś bloku i czekanie, aż wszystko całkowicie zniszczą, nie ma sensu, dlatego nasi teraz znowu kontrolują tylko obrzeża. Ale walki jeszcze trwają, nasi bronią Siewierodoniecka, nie można mówić, że Rosjanie w pełni opanowali miasto. I mam nadzieję, że do tego nie dojdzie w najbliższym czasie" - powiedział gubernator.

Zostało 10 tys. mieszkańców

Zdobycie Siewierodoniecka - nieformalnej stolicy części obwodu ługańskiego kontrolowanej przez rząd w Kijowie - pozostaje najważniejszym celem inwazji Kremla na wschodzie Ukrainy.

Przed rosyjską agresją miasto liczyło ponad 100 tys. mieszkańców. Obecnie przebywa tam wciąż około 10-11 tys. osób.

Czytaj także:

fc

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej