Lekkoatletyczne ME: Biało-Czerwoni wrócili z Monachium. "Polska lekkoatletyka jest na dobrej drodze"

2022-08-22, 17:31

Lekkoatletyczne ME: Biało-Czerwoni wrócili z Monachium. "Polska lekkoatletyka jest na dobrej drodze"
Polscy lekkoatleci wrócili do kraju po ME w Monachium. Foto: PAP/Leszek Szymański

- Polska lekkoatletyka jest na dobrej drodze do dalszych postępów - powiedział prezes PZLA Henryk Olszewski po powrocie ekipy Biało-Czerwonych do Warszawy z mistrzostw Europy w Monachium, gdzie zdobyła 14 medali, w tym trzy złote.

Nowe twarze, nowe medale

W poniedziałkowej konferencji prasowej wzięli udział medaliści mistrzostw Europy, trenerzy oraz działacze Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

- Najbardziej cieszą nowe twarze, które się pokazały. Nowe odkrycia tego roku. Polska lekkoatletyka jest na dobrej drodze do dalszych postępów, ponieważ młodzież cały czas napiera na mistrzów. Serdecznie gratuluję zawodnikom, trenerom i całemu sztabowi. Włożyli bardzo dużo w ten ciężki sezon, w którym były mistrzostwa świata i Europy. Zdali egzamin na 110 procent. Myślę, że w przyszłym sezonie utrzymamy tę dyspozycję - stwierdził Olszewski.

Jako pierwsza medal ME zdobyła Aleksandra Lisowska, która wygrała maraton, uzyskując czas 2.28,34.

- Jadąc do Monachium, byłam świetnie przygotowana. Wiedzieliśmy z trenerem, po co tam jadę. Mój występ na igrzyskach olimpijskich nie był najlepszy w moim wykonaniu, więc tutaj chciałam to odczarować i udowodnić, że jednak potrafię biegać. Jestem zawiedziona tym, że nie udało pobić mi się rekordu Polski, bo trener przygotowywał mnie na taki wynik, ale najważniejsze, że jest złoty medal. Oczywiście o wynik cały czas walczę. Mam nadzieję, że uda się już w lutym - oznajmiła Lisowska.

- Wiedzieliśmy, że Ola jest bardzo mocna, i byliśmy przygotowani na każdy wariant biegu, bo była w życiowej formie. Gdyby było mocne tempo, to wiedziałem, że Ola jest w stanie je wytrzymać - dodał trener Jacek Wosiek.

Pia Skrzyszowska przeszła do historii. "Wystarczyło się odpowiednio skoncentrować"

W niedzielę Pia Skrzyszowska została mistrzynią Europy w biegu na 100 przez płotki. W finale uzyskała czas 12,53. Poprzednią polską mistrzynią Europy w tej konkurencji była Lucyna Langer-Kałek w 1982 roku.

- Czułam się pewnie na płotkach, choć swojego biegu zupełnie nie pamiętam. Obejrzałam go dopiero po całym dniu. Czułam się przygotowana. Wiedziałam, że mogę walczyć o złoty medal, choć nie będzie to proste, ale wystarczyło się odpowiednio skoncentrować, pobudzić i wtedy byłam już pewna swego - wyznała Skrzyszowska.

45 minut później płotkarka zdobyła drugi medal. Do indywidualnego złota dołożyła srebro w sztafecie 4 x 100 m, razem z Anną Kiełbasińską, Mariką Popowicz-Drapałą i Ewą Swobodą. Polki uzyskały wynik 42,61 i o 0,07 s poprawiły rekord kraju.

- Dołączyłam do sztafety. To był taki spontaniczny, szalony pomysł. Przed biegiem nie zrobiłyśmy ani jednej zmiany, ale chyba wyszło bardzo dobrze skoro zajęłyśmy drugie miejsce. Wieczór się skończył dla mnie fenomenalnie - oznajmiła Skrzyszowska.

- Pia na zawodach jest dla mnie trochę nudna, bo wykonuje to samo co na treningu. To nie jest tak, że wygląda przeciętnie i nagle wyskakuje jak diabeł z pudełka, tylko świetnie prezentuje się na treningach, a potem potrafi zrealizować to na zawodach - zażartował Jarosław Skrzyszowski, ojciec i trener zawodniczki.

- Pokazałyśmy z dziewczynami, że polska sztafeta 4x100 m też może biegać szybko - dodała Swoboda, która startowała na ostatniej zmianie.

Najpierw po złoto, potem na koncert

W czwartek Wojciech Nowicki drugi raz z rzędu został mistrzem Europy w rzucie młotem. W piątej serii osiągnął najlepszy w tym roku wynik na świecie - 82,00.

- Zaraz po konkursie wracaliśmy, żeby zdążyć na koncert. Moim wielkim marzeniem było, żeby na żywo posłuchać takiej persony jak Andrea Bocelli. Cieszę się, że udało mi się tego wszystkiego dopiąć. Można powiedzieć, że miałem nie startować, tylko wybrać się na koncert, ale udało się zdobyć złoty medal, szybko wrócić i pojechać na koncert, więc bardzo się cieszę, że upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu - skomentował żartobliwie Nowicki.

Polak wyprzedził Węgra Bence Halasza, który wcześniej poprawił rekord życiowy - 80,92.

- Co do konkursu, to cieszę, że tak przebiegł. Było to dla mnie dużym zaskoczeniem, że rzuciłem 82 metry, ponieważ to była już końcówka formy. Staraliśmy się ją jak najlepiej podtrzymać. Wszystko zagrało. Była bardzo dobra pogoda i mokre koło, które było bardzo szybkie. Starałem się to jak najlepiej wykorzystać. Cieszę się, że Węgier rzucił daleko. Zmotywowało mnie to do tego, żeby jeszcze z nim porywalizować i go przerzucić. Ten sezon był stabilny i dobrze przepracowany. To był rok obfitujący w sukcesy, bo udało mi się przywieźć dwa medale. Perspektywy są dobre. Pracujemy dalej. Za rok są mistrzostwa świata. Za dwa lata igrzyska olimpijskie. Dla nas sportowców to bardzo ciekawy czas. Każdy będzie się chciał do tego jak najlepiej przygotować - oznajmił Nowicki.

Posłuchaj

Powody do zadowolenia z całego sezonu ma także mistrz Europy w rzucie młotem - Wojciech Nowicki (PR1) 0:29
+
Dodaj do playlisty

 

Hat-trick Kiełbasińskiej

Kiełbasińska przywiozła aż trzy medale z Monachium. Oprócz srebra w sztafecie 4x100 m sięgnęła też po srebro w sztafecie 4 x 400 m i brąz na 400 m indywidualnie.

- Nawet w moich najśmielszych marzeniach i oczekiwaniach nie wliczałam tego trzeciego medalu. Nie myślałam, że taka sytuacja może się zdarzyć, bo samo bieganie na 400 m indywidualnie i w sztafecie jest wykańczające. Ta propozycja pojawiła się totalnie spontanicznie. Czułam się nieźle i następnego dnia rano trener Jacek Lewandowski podjął tę decyzję, za co jestem mu bardzo wdzięczna. To było bardzo ekscytujące wydarzenie w moim życiu. 12 lat temu byłam rezerwową i z trybun oglądałam dziewczyny w sztafecie 4 x 100 m, które biły rekord Polski i zdobywały medale. Miałam wtedy taką myśl, że ja bym też kiedyś chciała tam być - wyznała Kiełbasińska.

Natalia Kaczmarek, Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan i Justyna Święty-Ersetic zdobyły srebrny medal w sztafecie 4 x 400 m. Wygrały Holenderki z Femke Bol w składzie, które osiągnęły czas 3.20,87. Polki uzyskały 3.21,68, na trzecim miejscu były Brytyjki - 3.21,74.


Posłuchaj

Jeden z brązowych krążków Kiełbasińska wywalczyła w sztafecie kobiet 4 x 100 m, choć sama specjalizuje się w biegu na 400 m (PR1) 0:39
+
Dodaj do playlisty

 

- Wróciłyśmy w przepięknym stylu. To jest drugi wynik tej sztafety w historii polskiej lekkoatletyki. Przegrać z Holandią to żaden wstyd. Ten wynik zawsze dawał medal mistrzostw świata, więc widać po prostu jak świat idzie do przodu. Zrobiłyśmy z dziewczynami wszystko, co mogłyśmy. Jest lekki niedosyt, że nie udało się obronić tytułu, ale mam nadzieję, że za dwa lata się uda. Wiele dziewczyn aspiruje, żeby wejść do naszej sztafety. Z takim zapleczem w dalszym ciągu będziemy pisać piękną historię - oświadczyła Święty-Ersetic.

Polska zajęła szóste miejsce w klasyfikacji medalowej lekkoatletycznych ME z dorobkiem 14 medali: trzech złotych, sześciu srebrnych i pięciu brązowych. Aż 12 było dziełem kobiet. To najlepszy występ w imprezie tej rangi od 1966 roku, kiedy w Budapeszcie biało-czerwoni wywalczyli 15 medali, w tym siedem z najcenniejszego kruszcu


Posłuchaj

Trener Jacek Lewandowski , który wyciągnął asy z rękawa o sukcesie kobiecej sztafety 4x100 m w rozmowie z Polskim Radiem (PR1) 0:35
+
Dodaj do playlisty

Posłuchaj

Z mistrzynią Europy Z Pią Skrzyszowską rozmawiał Rafał Bała . - To był szalony pomysł. pytałam dziewczyn, w której ręce trzymamy pałeczkę (PR1) 2:03
+
Dodaj do playlisty

Posłuchaj

Natalia Kaczmarek po eliminacjach zapewniała, ze miała dużo sił na ostatniej prostej, ale nie chciała wyprzedzać rywalek, zachowując siły na finał (PR1) 0:23
+
Dodaj do playlisty

Posłuchaj

Sofia Ennaoui brązową medalistką w biegu na 1500 (IAR) 0:22
+
Dodaj do playlisty

Posłuchaj

Katarzyna Zdziebło startowała z bólem pleców i presją związaną z rolą faworytki (IAR) 0:26
+
Dodaj do playlisty

Posłuchaj

Różańska wciąż nie może uwierzyć, że tego dokonała. "Nadal to do mnie nie dociera" (PR1) 0:33
+
Dodaj do playlisty

      

Mistrzostwa Europy w Monachium przejdą do historii

Polska zajęła szóste miejsce w klasyfikacji medalowej z dorobkiem 14 medali: trzech złotych, sześciu srebrnych i pięciu brązowych. To najlepszy występ w imprezie tej rangi od Budapesztu w 1966 roku, gdzie Biało-Czerwoni wywalczyli 15 medali, w tym siedem złotych.

>>> RELACJE Z ME W MONACHIUM W POLSKIM RADIU 

Dorobek polskich lekkoatletów w mistrzostwach Europy:

miejsce rok liczba zaw. złote srebrne brązowe razem
1. Turyn 1934 5 0 1 1 2
2. Paryż/Wiedeń 1938 15 2 3 1 6
3. Oslo 1946 18 0 0 1 1
4. Bruksela 1950 3 0 0 0 0
5. Berno 1954 35 1 1 1 3
6. Sztokholm 1958 49 8 2 2 12
7. Belgrad 1962 50 3 5 5 13
8. Budapeszt 1966 56 7 5 3 15
9. Ateny 1969 52 2 0 5 7
10. Helsinki 1971 65 1 3 5 9
11. Rzym 1974 56 4 2 4 10
12. Praga 1978 46 2 2 3 7
13. Ateny 1982 37 1 2 1 4
14. Stuttgart 1986 34 0 0 1 1
15. Split 1990 18 0 0 2 2
16. Helsinki 1994 37 0 1 1 2
17. Budapeszt 1998 59 3 4 1 8
18. Monachium 2002 55 1 2 4 7
19. Goeteborg 2006 59 0 3 4 7
20. Barcelona 2010 71 3 1 5 9
21. Helsinki 2012 56 1 0 3 4
22. Zurych 2014 61 2 5 5 12
23. Amsterdam 2016 70 6 5 1 12
24. Berlin 2018 86 7 4 1 12
25. Monachium 2022 81 3 6 5 14

>>> Sprawdź informacje o wszystkich dyscyplinach Mistrzostw Europejskich Monachium 2022 

>>> Tabela medalowa 

ME Monachium 2022

Polecane

Wróć do strony głównej