"Prezydent zhańbił jedno z najwyższych polskich odznaczeń"
Dawni białostoccy opozycjoniści uważają, że Bronisław Komorowski "zhańbił" Order Odrodzenia Polski, przyznając je Zbigniewowi Pannertowi, który jako prokurator oskarżał w procesach działaczy opozycji.
2011-01-31, 10:50
Posłuchaj
W poniedziałek dawni opozycjoniści skierowali do prezydenta Komorowskiego list otwarty w tej sprawie.
24 stycznia prezydent odznaczył Zbigniewa Pannerta, w przeszłości prokuratora, potem sędziego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za "wybitne zasługi w działalności publicznej na rzecz sądownictwa powszechnego". Pannert swoją karierę zawodową zakończył na stanowisku prezesa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Obecnie jest na emeryturze.
"Zbigniew Pannert w okresie stanu wojennego był prokuratorem usłużnym wobec władz komunistycznych" - napisali dawni opozycjoniści, skupieni w organizacji Klub Więzionych, Internowanych, Represjonowanych w Białymstoku.
Żądał 3 lat więzienia za ulotkę
Przypominają, że na podstawie aktów oskarżenia przygotowanych przez Zbigniewa Pannerta, sąd skazał dwóch działaczy "Solidarności": Lecha Kraszewskiego i Ryszarda Szczęsnego.
REKLAMA
Przewodniczący klubu WIR Krzysztof Wasilewski powiedział, że autorzy listu chcą jedynie zwrócić uwagę prezydentowi, by z większą starannością wybierał osoby, które otrzymują ważne państwowe odznaczenia. Jest dla działaczy klubu - jak mówił - "oczywiste", że moralna ocena odznaczenia Zbigniewa Pannerta jest w ocenie publicznej jednoznacznie zła.
"Przypominamy panu prezydentowi, że zhańbił siebie, zhańbił order drugi co do ważności w Rzeczypospolitej Polskiej" - powiedział Wasilewski.
Działacze Klubu WIR przypominają, że Zbigiew Pannert żądał kary trzech lat więzienia dla Lecha Kraszewskiego za ulotkę ze słowami: "Uwolnić więźniów politycznych", które napisał w obronie swoich kolegów. Był aresztowany w czasie próby jej powieszenia. "To jest nadgorliwość, nadgorliwość i jeszcze raz nadgorliwość" - powiedział Wasilewski. Sąd taką karę wymierzył, Kraszewski wyszedł z więzienia po odbyciu połowy kary.
"Nic nie może pana usprawiedliwić"
"Panie Prezydencie. Wielki Mistrzu Orderu Odrodzenia Polski. To na Panu i tylko na Panu ciąży obowiązek straży Honoru Orderu Odrodzenia Polski. (...) Z goryczą stwierdzamy, że nie dopełnił Pan jako Prezydent i Wielki Mistrz Orderu obowiązku strzeżenia Jego Honoru. Nic nie może Pana usprawiedliwić" - napisano w udostępnionym PAP liście do prezydenta.
REKLAMA
"Tylko realizowałem prawo"
Kilka lat temu, gdy w prasie pojawiły się informacje o niechlubnej prokuratorskiej przeszłości Pannerta, mówił on m.innymi: "Żadna władza mi dyrektyw nie wydawała. Jeżeli byłem dyspozycyjny to dlatego, że znajdowałem się w określonym świecie prawa, które wówczas obowiązywało. Wtedy moim obowiązkiem było realizowanie tego prawa" - powiedział w 2005 roku w wywiadzie dla regionalnej "Gazety Współczesnej".
Order nadany na winosek ministra sprawiedliwości
Doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz, pytany o tę sprawę, powiedział w PAP, że nie może komentować listu, którego treści nie zna.
"Mogę tylko powiedzieć, że pan prezydent zaufał wnioskowi (ws. odznaczenia Pannerta) pana ministra sprawiedliwości" - dodał Nałęcz. Jak zaznaczył, Kancelaria Prezydenta nie ma możliwości sprawdzania i weryfikowania wszystkich wniosków o odznaczenia. "Kancelaria nie dysponuje środkami, żeby zastępować wnioskodawców i przeprowadzać weryfikację na własną rękę w każdym przypadku" - podkreślił doradca prezydenta.
Nałęcz oświadczył też, że akceptując wniosek o odznaczenie Pannerta autorstwa ministra sprawiedliwości, prezydent nie miał tych informacji o przeszłości prawnika z lat 80, którymi dzisiaj dysponujemy.
REKLAMA
Także biuro prasowe Kancelarii Prezydenta podało w komunikacie, że prezydent nadał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski Zbigniewowi Pannertowi na wniosek ministra sprawiedliwości, w związku z obchodami dwudziestolecia istnienia sądownictwa apelacyjnego w Polsce.
mch
REKLAMA