Działacz Wiasny: przy dziecku bili mnie w potylicę, uszkodzili kręgosłup. Łukaszenka chce zabrać dom, który budowałem

2023-03-07, 23:00

Działacz Wiasny: przy dziecku bili mnie w potylicę, uszkodzili kręgosłup. Łukaszenka chce zabrać dom, który budowałem
Na zdjęciu: oddzialy porządkowe podczas demonstracji w Mińsku . Foto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

- Reżim Łukaszenki torturował mnie dwa lata temu. Byłem bity w obecności rodziny, cios uszkodził mi kręgosłup. Żonę straszono więzieniem, córka słyszała, że trafi do domu dziecka – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Dźmitry Sałaujeu, skazany w procesie Wiasny. Dodaje, że oprócz wieloletnich wyroków więzienia, działaczom zasądza się duże grzywny, by reżim mógł odebrać cały ich majątek, dorobek całego życia.

Dźmitry Sałaujeu, działacz Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna został zaocznie skazany w procesie liderów Wiasny na 8 lat więzienia. W tym samym procesie na 10 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze skazany został Aleś Bialacki, jego zastępca Walancin Stefanowicz na 9 lat, Dźmitry Sałaujeu na 8 lat, a adwokat Uładzimir Łabkowicz, koordynator akcji na rzecz wolnych wyborów - na 7 lat.

- Trzeba zorganizować energiczną i skuteczną kampanię na rzecz więźniów politycznych. Jest ich 1500 - apeluje Dźmitry Sałajeu. Ma nadzieję, że wyroki skazujące dla liderów Wiasny mogą być impulsem do zmiany postawy.

 - Chodzi o to, by świat podjął konkretne działania, a nie tylko okazywał swoje zaniepokojenie. Trzeba wprowadzić takie sankcje, by Łukaszenka nie otrzymał ani grosza z handlu z innymi państwami - przekazał działacz portalowi PolskieRadio24.pl.

- Przecież Łukaszenka wykorzystuje pozyskane pieniądze na organizację zbrodni, w tym przeciwko Ukrainie - zaznaczył. - Trzeba też doprowadzić do tego, by Alaksandr Łukaszenka nie pomagał Rosji obchodzić sankcji. To oznacza tyle, że przeciwko niemu należy wprowadzić sankcje, które nie są łagodniejsze niż te przeciwko Rosji - zauważył.

Uniwersalna jurysdykcja

Działacz zaznaczył, że powinna być wszczęta sprawa karna przeciwko tym, którzy prześladowali obrońców praw człowieka w pokazowym procesie, na przykład w ramach uniwersalnej jurysdykcji. - Byłoby dobrze, gdyby została wszczęta w Polsce - powiedział.

Sankcje i poszukiwanie sprawiedliwości

Działacz dodał, że sankcje powinny objąć tych, którzy torturują Białorusinów, na przykład pułkownika GUBOPiK-u, który dowodził najściem na jego dom. Wedle dokumentów, do których dotarł działacz, to Walerij Wołodźko, podpułkownik GUBAZiK-u ( Głównego Urzędu do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją).

Również takie osoby powinny mieć wytoczone procesy w ramach uniwersalnej jurysdykcji, zaznaczył. A tymczasem, zapewne awansują one w strukturach reżimu, robiąc karierę na krzywdzie i prześladowaniu kolejnych osób.

Apel w sprawie listów

Działacz apelował o pisanie listów do więźniów politycznych. Przypomniał, że 10 lat temu, gdy Aleś Bialacki po raz pierwszy został skazany w sprawie karnej, wysłano do niego ponad 100 tysięcy listów.

Zabierają cały majątek naszym rodzinom

Działacz zwrócił też uwagę, że na więźniów politycznych bardzo często nakłada się ogromne grzywny, tak by oni i ich rodziny straciły dorobek życia, miejsce na ziemi. Dlatego, jak mówił, ma nadzieję na to, że powstanie mechanizm odszkodowawczy dla osób skrzywdzonych przez tego rodzaju niesprawiedliwe wyroki sądów.

Więcej w rozmowie.


Czytaj także:

łoruś.

Czytaj także:

***

PolskieRadio24.pl: Dlaczego działacze Wiasny, jej liderzy, na czele z laureatem pokojowej Nagrody Nobla Alesiem Bialackim dostali tak wysokie wyroki?

Dźmitry Sałaujeu, działacz Wiasny, zaocznie skazany w procesie działaczy Wiasny na 8 lat więzienia: Reżim chce nadal fałszować wybory. Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna zawsze pomaga ludziom. A każde wybory są połączone z protestami i represjami wobec uczestników tych protestów.

Oczywiste jest, że władze chcą izolować wybitnych obrońców praw człowieka Alesia Bialackiego, Walancina Stefanowicza, Uładzimira Łabkowicza, by utrudnić działalność organizacji praw człowieka.

Wiasna będzie jednak działać dalej. Ludzie nadal będą otrzymywać informacje, co dzieje się na Białorusi, o więźniach politycznych, o torturach. Wielu ludzi, trzeba o tym przypominać, było bowiem torturowanych.

Rozumiemy, że trzeba walczyć o uwolnienie więźniów politycznych i naszych kolegów. W więzieniu znajduje się obecnie sześcioro członków Wiasny. To Marfa Rabkowa, Andrej Czapiuk, Leanid Sudalenka, Alaksandr Bialacki, Walancin Stefanowicz i Uładzimir Łabkowicz.

Z kolei Pana ocaliło przed więzieniem to, że nie jest Pan na Białorusi. Został Pan skazany na 8 lat więzienia.

Oczywiste jest, że oni robią to po to, by utrudnić mi działalność w obronie praw człowieka. Wymyślają zarzuty jak pisarze science fiction.

Myślę, że wskazano im, ile lat więzienia powinni otrzymać obrońcy praw człowieka, a resztę wymyślali już sami, dopisywali oskarżenia do wyroku. Jednak nikt na świecie w to nie wierzy.

Musimy walczyć nadal, wspierani przez społeczność międzynarodową, by ludzie jak najprędzej mogli opuścić więzienia, by na Białorusi nie działo się już to, co do tej pory.

Trzeba jednak, by świat podjął konkretne działania, a nie tylko okazywał swoje zaniepokojenie.

Potrzebne są sankcje. Chodzi o takie działania, by przetrzymywanie więźniów politycznych było dla Łukaszenki bardzo niewygodne.

Trzeba wprowadzić takie sankcje, by Łukaszenka nie otrzymał ani grosza z handlu z innymi państwami.

Łukaszenka wykorzystuje przecież pozyskane pieniądze na organizację zbrodni, w tym przeciwko Ukrainie. Reżim białoruski pomaga bowiem rosyjskim okupantom zabijać ludzi na Ukrainie. To z Białorusi prowadzono atak na Kijów - bo to najkrótsza droga.

Władze białoruskie są odpowiedzialne za to, co stało się pod Kijowem, w Buczy,  w Irpieniu, bo dały możliwość Rosji atakować Kijów z terenów Białorusi.

Dlatego należy doprowadzić do tego, by nie było im zbyt łatwo.

Trzeba też doprowadzić do tego, by Alaksandr Łukaszenka nie pomagał Rosji obchodzić sankcji. To oznacza tyle, że przeciwko niemu należy wprowadzić sankcje, które nie są łagodniejsze niż te przeciwko Rosji.

Łukaszenka nie powinien otrzymać ani grosza od państw demokratycznych.

Co jeszcze należy robić? Dobrze byłoby, jak mówił Pan już wcześniej w rozmowie z naszym portalem, aby zwykli ludzie pisali listy do działaczy Wiasny, do więźniów politycznych, których adresy są na stronie internetowej spring96.org. Jest ich około 1500.

Dziesięć lat temu, gdy Aleś Bialacki znajdował się w więzieniu, napisano ponad 100 tysięcy listów. 

Ważne są listy, ale obecnie chciałbym też zobaczyć szeroko zakrojoną kampanię informacyjną z udziałem osób publicznych, organizacji pozarządowych.

Kampania powinna dotyczyć wyzwolenia więźniów politycznych. Powinna mieć wielki zasięg.

Wyroki są drakońskie. To nie przystaje do XXI wieku. Trudno sobie wyobrazić, jak zdegenerowany system musi je ferować.

Są rodem z czasów stalinowskich. Prawo międzynarodowe chroni działaczy praw człowieka, zobowiązuje ich do pomocy wobec nich, a nie pozwala na tortury.

Powinna być wszczęta sprawa karna przeciwko tym, którzy prześladowali obrońców praw człowieka w tym „procesie karnym”. Byłoby dobrze, gdyby została wszczęta w Polsce.

To było nie tylko prześladowanie, ale i tortury. Podczas sądowego spektaklu przeciw liderom Wiasny ludzie byli trzymani w kajdankach.

Ja dwa lata temu w lutym 2021 roku byłem torturowany. Było to 16 lutego. Doznałem m.in. uszkodzenia kręgosłupa, uderzono mnie potężnie w potylicę, doznałem również innych prześladowań.

Byłem pobity na oczach mojej rodziny - mojej małej córki i żony. Żonie zabrano telefon, grożąc jej, że trafi z mężem do więzienia, a córka do domu dziecka.

Cały świat musi wiedzieć, co oni robią, jakich zbrodni dokonują, ze przekształcają kraj w obóz koncentracyjny.

A obrońcy praw człowieka chcą, by życie, zdrowia, prawa każdej osoby były szanowane.  Za to reżim wywiera na nas zemstę.

Prześladowania są straszne.

Dobrze, że moja rodzina jest ze mną w Polsce.

Znam nazwisko nazwisko osoby, która kierowała napadem na moją rodzinę. To Walerij Wołodźko, podpułkownik GUBAZiK-u ( Głównego Urzędu do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją). To …., ale nie zajmują się korupcją, tylko obrońcami praw człowieka, dziennikarzami, torturują ich i biją. Z czasem poznałem innych ludzi, których także bił i torturował oddział kierowany przez Walerija Wołodźkę.

 https://belsat.eu/ru/news/05-07-2021-pravozashhitnika-izbili-bojtsy-gubopik-on-podast-zayavlenie-na-delo-v-ramkah-universalnoj-yurisdiktsii

Chciałbym, żeby jego imię było publicznie znane i było na liście sankcji. Może jest już pułkownikiem, a może jeszcze bardziej awansował.

Trzeba mówić o takich torturach, także po to, by ich ofiarą nie padły kolejne osoby. Działacze Wiasny zamierzają odwołać się od wyroku. Wiemy już dziś, że odwołanie się od wyroku nie przyniesie efektu.

Świat musi reagować, wszak więzieniu znajduje się laureat pokojowej Nagrody Nobla.

Odwołanie się od wyroku nic nie da. Działaczce Wiasny Marfie Rabkowej po apelacji skrócono wyrok 15 lat więzienia o trzy miesiące. Młoda dziewczyna została skazana na 14 lat i 9 miesięcy więzienia.

To barbarzyński wyrok.

Warunki w białoruskich więzieniach mogą być uznane za formę tortur. Wpływają bardzo negatywnie na zdrowie osadzonych.

Podczas pobytu w areszcie śledczym brak jest świeżego powietrza w celach. Cele są często przepełnione. Nie zawsze zapewnia się więźniom możliwość spaceru. Odżywianie jest bardzo złe.

W kolonii karnej więźniowie polityczni otrzymują dodatkowe kary za rzekome wykroczenia, co często skutkuje tym, że mają zablokowaną możliwość otrzymania paczek z zewnątrz.

Co więcej, więźniom politycznym reżim zasądza kolejne lata więzienia. To forma zemsty. Jest to także forma zastraszenia. Tak było z mężem Swiatłany Cichanouskiej, Siarhiejem.

Pan został skazany zaocznie.

Zapewne zostanie wysłana także nota do Interpolu. Były już przypadki, gdy jeden z Białorusinów, który podróżował przez Węgry, spędził kilka miesięcy w więzieniu, póki sąd nie wyjaśnił, że chodzi o zgłoszenie reżimu Alaksandra Łukaszenki. Takie wyroki mogą utrudnić przemieszczanie się po innych krajach świata.

Jednak tutaj, w Polsce, czuję się bezpiecznie. Chcę dodać, że nałożono na nas bardzo wysokie grzywny.

To prawda.

To oznacza, że zabierają mi cały majątek. Własnymi rękoma budowaliśmy dom rodzinny, na który służby Łukaszenki napadły dwa lata temu.  Chcą zapewne zabrać nasz majątek, jedyne miejsce, gdzie mogliśmy mieszkać, i przekazać komuś innemu.

Majątek zabierają nie tylko mi, ale całej mojej rodzinie. Może tak się stać, że do końca życia będę musiał wynajmować mieszkanie.

Mam jednak nadzieję, na to, że w przyszłości uda się stworzyć mechanizm, który pozwoli uzyskać od Białorusi odszkodowanie za konfiskatę majątku w wyniku niesprawiedliwego wyroku sądu. Do tej pory nie było takiego mechanizmu, ale trzeba go stworzyć.

To nie jest przypadek, że reżim ogałaca ludzi z dorobku ich życia. Chce sprawić, by bojownicy i ich rodziny poczuli się bezsilni, przegrani.

Trzeba rozpocząć także kampanię społeczną (tzw. advocacy campaing) w kwestii więźniów politycznych na Białorusi.

Przykład noblisty pokazuje, jak wspaniali ludzie trafią do więzień na Białorusi. Gdyby nie współpraca Łukaszenki z Putinem i nie represje, jak Pan mówił, oczywiście nie byłoby napaści na Kijów w lutym 2022 roku. Jednak chodzi nie tylko o Ukrainę, chodzi także o Białorusinów. Z nich Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin starają się uczynić „zasób wojenny”, niewolników.

Oczy wszystkich są teraz zwrócone na Ukrainę. Trzeba jednak zwracać uwagę na cały region.

Gdyby nie represje na Białorusi, gdyby Białoruś była wolnym krajem, uderzenie na Ukrainę nie byłoby możliwe. W mojej ocenie, gdyby nie masa aresztowań liderów, działaczy i represji w 2022 roku, tysiące ludzi protestowałyby w lutym na drogach białoruskich, wojska rosyjskie nie mogłyby przejechać przez nasz kraj.

***

***

W ostatnim czasie przed sądami w Mińsku zapadają bardzo wysokie wyroki w procesach opozycjonistów. W poniedziałek 6 marca na 15 lat więzienia skazano zaocznie liderkę białoruskiej opozycji, Swiatłanę Cichanouską, 18 lat więzienia otrzymał działacz Pawieł Łatukszka. W piątek 3 marca skazano na 10 lat więzienia laureata pokojowej Nagrody Nobla, Alesia Bialackiego i innych znanych działaczy Wiasny. Na początku lutego sąd skazał na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze Andrzeja Poczobuta, działacza Związku Polaków na Białorusi.  Na liście Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna spring96.org znajduje się 1500 adresów więźniów politycznych, którym można okazać solidarność wysyłając do nich list.

***

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl


***

Polecane

Wróć do strony głównej