Brakuje surowców do produkcji aut elektrycznych. Przyszłość elektromobilności rysuje się w czarnych barwach

2023-06-11, 15:27

Brakuje surowców do produkcji aut elektrycznych. Przyszłość elektromobilności rysuje się w czarnych barwach
Eksperci ostrzegają, że metale potrzebne do produkcji aut elektrycznych kończą się w zastraszającym tempie. . Foto: Peter_Fleming/Shutterstock

Z przeprowadzonego na zlecenie Komisji Europejskiej badania wynika, że przy obecnym poziomie produkcji aut elektrycznych już wkrótce zabraknie metali niezbędnych do ich wykonania. 

Brak dostępności metali krytycznych jest dla Unii Europejskiej problemem zarówno gospodarczym, jak i środowiskowym; grozi opóźnieniem przejścia na samochody elektryczne i technologie przyjazne dla środowiska - podaje tvp.info.pl powołując się na wyniki najnowszych badań.

Portal przypomina, że elektormobilność jest głównym kierunkiem rozwoju transportu na całym świecie. Uwaga mediów skupia się głównie na korzyściach ekologicznych wynikających z użytkowania tych pojazdów. Mało uwagi poświęca się problemom związanym z produkcją pojazdów elektrycznych. Niektóre z tych problemów mogą w przyszłości skutecznie zahamować rozwój elektromobilności.

Coraz więcej samochodów elektrycznych porusza się po drogach, co prowadzi do wzrostu wykorzystania metali krytycznych potrzebnych do produkcji komponentów, takich jak silniki elektryczne i elektronika. Przy obecnym poziomie produkcji, w przyszłości nie wystarczy tych metali, nawet jeśli wzrośnie recykling. Ujawniają to wyniki szeroko zakrojonego badania przeprowadzonego przez szwedzki Chalmers University of Technology na zlecenie Komisji Europejskiej.

Ich pozyskanie staje się problematyczne

Mimo stałego wzrostu zapotrzebowania na metale krytyczne tylko niewielka część z nich jest obecnie poddawana recyklingowi z pojazdów wycofanych z eksploatacji. Metale, które są bardzo poszukiwane, takie jak: dysproz, neodym, mangan i niob, mają ogromne znaczenie gospodarcze. Ich podaż jest jednak ograniczona, a rosnąca zależność od nich jest staje się problematyczna.

Jak wyjaśniono w raporcie, Unia Europejska jest w dużym stopniu uzależniona od importu tych metali, ponieważ wydobycie koncentruje się w kilku krajach, takich jak: Chiny, Republika Południowej Afryki i Brazylia. - Brak dostępności do tych surowców jest dla UE problemem zarówno gospodarczym, jak i środowiskowym. Grozi to opóźnieniem przejścia na samochody elektryczne i technologie przyjazne dla środowiska. Ponadto, ponieważ wielu z tych metali jest mało, ryzykujemy również, że utrudnimy dostęp do nich przyszłym pokoleniom, jeśli nie będziemy w stanie wykorzystać tego, co już jest w obiegu - powiedziała profesor ds. zrównoważonego rozwoju Zarządzania Materiałami na Chalmers University of Technology, Maria Ljunggren.

Recykling praktycznie nie istnieje

Badaczka alarmuje także, że użycie tych metali rośnie w ogromnym tempie. "Zużycie neodymu i dysprozu w nowych samochodach wzrosło od 2006 r. odpowiednio o około 400 i 1700 procent, i to nawet przed rozpoczęciem elektryfikacji" - podkreśliła prof. Ljunggren. Jak dodała, równie istotne jest to, że tylko w niewielkim stopniu odzyskuje się dziś ten rodzaj metali z pojazdów wycofanych z użytku. Materiały te, występujące w bardzo małych stężeniach w każdym samochodzie, są ekonomicznie trudne do recyklingu.

Ljunggren zaznaczyła, że jeśli recykling ma wzrosnąć, samochody muszą być projektowane tak, aby umożliwić odzysk tych metali, co obecnie nie jest to jednak czynione - powiedziała. Dodała, że sam wzrost recyklingu nie zaspokoi zapotrzebowania w dającej się przewidzieć przyszłości, dlatego należy również zwiększy nacisk na badania, aby poszukiwać sposobów, jak możemy zastąpić te metale innymi materiałami.

Czytaj także:

tvp.info.pl/łs

Polecane

Wróć do strony głównej