Sędzia Juszczyszyn znów będzie orzekał w macierzystym wydziale. "Mógł wcześniej wrócić do pracy"

2023-12-21, 13:10

Sędzia Juszczyszyn znów będzie orzekał w macierzystym wydziale. "Mógł wcześniej wrócić do pracy"
Sędzia Juszczyszyn powrócił do orzekania w macierzystym wydziale. Prezes Nawacki: sędzia mógł już wcześniej wrócić do pracy. Foto: MARCIN BANASZKIEWICZ / FotoNews / Forum

- Mam ogromną satysfakcję, że mogę wrócić na salę rozpraw i orzekać w macierzystym wydziale - powiedział w czwartek olsztyński sędzia Paweł Juszczyszyn. Prezes sądu rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki ocenił, że sędzia mógł już wcześniej wrócić do pracy, np. w wydziale rodzinnym, gdzie został skierowany po tym, jak Izba Dyscyplinarna przywróciła go do orzekania.

- Mam ogromną satysfakcję i cieszę się, że mogę wrócić na salę rozpraw, bo to jest kwintesencja pracy sędziego. Dziś jest pierwsza wokanda w przydzielonych mi sprawach i sprawach, które samodzielnie wyznaczyłem. Wróciłem do macierzystego wydziału cywilnego, po niemal czterech latach tułaczki, zawieszenia i karnego przeniesienia do wydziału rodzinnego. Ale dziś jestem tu, gdzie powinien być zawsze - powiedział w czwartek przed przystąpieniem do pracy w sądzie rejonowym sędzia Paweł Juszczyszyn.

Nadmienił, że ma "ogromną satysfakcję z tego, że jako środowisko sędziowskie nie daliśmy się złamać". - Poza nielicznymi przypadkami nie daliśmy się też kupić. Mając pełną świadomość tego, jak ważna jest niezależność trzeciej władzy, w gruncie rzecz walczyliśmy o wolność dla nas wszystkich, bo fundamentem demokracji jest trójpodział władzy - wskazał.

Prezes sądu rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki powiedział, że sędzia Juszczyszyn powrócił do orzekania od momentu przywrócenia go przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.

- Miał prawo orzekać i orzekał przez długie miesiące w wydziale rodzinnym. Potem przestał orzekać w wydziale rodzinnym samowolnie. Nie było żadnej podstawy prawnej ku temu. Po restrukturyzacji wydziału rodzinnego we wrześniu nie było już dla niego tam miejsca i przeniosłem go do wydziału cywilnego - wyjaśnił.

Zawieszenie w czynnościach służbowych sędziego

Olsztyński sędzia Paweł Juszczyn został 4 lutego 2020 r. zawieszony w czynnościach przez ówczesną Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Został odsunięty od orzekania, ponieważ, rozpatrując apelację w sprawie cywilnej, uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez obecną Krajową Radę Sądownictwa był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. list poparcia kandydatów do KRS.

Batalia sądowa 

W grudniu 2021 r. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy nakazał Sądowi Rejonowemu w Olsztynie dopuszczenie Juszczyszyna do wykonywania wszystkich praw i obowiązków służbowych, a w szczególności do pełnienia funkcji orzeczniczej. Wówczas jednak prezes Nawacki uchylił zarządzenie o dopuszczeniu sędziego Juszczyszyna do pełnienia obowiązków służbowych, które kilka godzin wcześniej wydał ówczesny wiceprezes sądu rejonowego.

Następnie - w maju 2022 r. - Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła zawieszenie w czynnościach służbowych sędziego Juszczyszyna. Sędzia wrócił do pracy, ale wtedy - decyzją prezesa Nawackiego - został przeniesiony do wydziału rodzinnego (przed zawieszeniem orzekał w wydziale cywilnym) i wysłany na zaległy urlop. W lipcu ubiegłego roku wrócił do orzekania.

Nie godząc się na przeniesienie do innego wydziału, sędzia Juszczyszyn ponownie wystąpił do sądu w Bydgoszczy. W styczniu postanowieniem sądu rejonowego w Bydgoszczy - jak informował Juszczyszyn - udzielono mu "zabezpieczenia roszczenia na bezprawne i nieskuteczne przeniesienie mnie do wydziału rodzinnego z wydziału cywilnego".

- To postanowienie nie zostało wykonane przez prezesa Nawackiego - mówił Juszczyszyn.

W związku z tym sędzia Juszczyszyn skierował zawiadomienie do prokuratury dotyczące niedopuszczania go do orzekania przez prezesa sądu. Dwukrotna odmowa wszczęcia śledztwa - za pierwszym razem uchylona przez sąd - otworzyła Juszczyszynowi drogę do złożenia wobec Nawackiego subsydiarnego aktu oskarżenia. Jak pisał portal oko.press, ta sprawa karna trafiła do Sądu Rejonowego w Ostródzie. Aby jednak proces mógł się toczyć, konieczne jest uchylenie immunitetu Nawackiemu.

W połowie listopada Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN odmówiła zgody na uchylenie immunitetu członkowi KRS i prezesowi olsztyńskiego sądu rejonowego Maciejowi Nawackiemu. To orzeczenie SN nie kończy całej batalii, gdyż jest nieprawomocne.

Czytaj także:

PAP/łl

Polecane

Wróć do strony głównej