Aktywiści wbiegli na pas startowy. Sparaliżowali lotnisko

2024-05-18, 19:25

Aktywiści wbiegli na pas startowy. Sparaliżowali lotnisko
Aktywiści zablokowali lotnisko w Monachium. Foto: Shutterstock/Lifestyle Travel Photo/X

Po porannej blokadzie lotniska w Monachium zatrzymano osiem osób. Aktywiści klimatyczni z grupy Ostatnie Pokolenie blokowali pasy startowe, uniemożliwiając starty i lądowania na jednym z największych lotnisk Europy. Teraz politycy apelują o wyciągniecie surowych konsekwencji.

Protestujący działali dwójkami i trzem parom udało się wtargnąć na pasy. Dwie osoby zostały zatrzymane od razu przy ogrodzeniu lotniska, które zostało wcześniej przecięte.

Posłuchaj

Zatrzymania po blokadzie lotniska w Monachium IAR 0:41
+
Dodaj do playlisty

Utrudnienia trwały łącznie dwie godziny. Część lądujących samolotów została przekierowana na inne lotniska. 61 lotów zostało odwołanych.

Paraliż w Niemczech po zablokowaniu lotniska

Problemy są bardzo odczuwalne, bo w sobotę w wielu niemieckich landach, w tym w Bawarii, zaczynają się ferie zielonoświątkowe i ruch jest większy niż w zwykły weekend.

Przypomnijmy, że to kolejna akcja Ostatniego Pokolenia na niemieckim lotnisku. Aktywiści walczą o lepszą politykę klimatyczną.

"Rząd ignoruje wszelkie ostrzeżenia. Nadal podsyca kryzys klimatyczny i sprowadził nas na skraj przepaści. (...) Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może powstrzymać upadek naszego społeczeństwa. W obliczu tej rzeczywistości bez lęku akceptujemy wysokie grzywny, zarzuty karne i karę więzienia" - można przeczytać na stronie organizacji.

Politycy o konsekwencjach

Ministra spraw wewnętrznych Niemiec Nancy Faeser napisała na platformie X, że takie "działania zagrażają ruchowi lotniczemu i szkodzą ochronie klimatu, ponieważ wywołują jedynie niezrozumienie i gniew".

Faser dodała, że "sprawcy muszą być konsekwentnie ścigani, a środki ochronne na lotnisku muszą być poddane przeglądowi".

Słowa krytyki skierował także minister transportu Volker Wissing. W rozmowie z portalem tagesschau zaapelował o karę do dwóch lat więzienia za takie wykroczenia i zaostrzenie ustawy o bezpieczeństwie lotniczym. - To nie jest uzasadniony protest - ocenił Wissing.

- Wtargnięcie do strefy bezpieczeństwa lotniczego nie jest błahym wykroczeniem. Ponad 100 tysiącom pasażerów uniemożliwiono spokojny i punktualny start na ferie w Zielone Świątki - powiedział z kolei Ralph Beisel, szef Stowarzyszenie Lotnisk ADV.

Czytaj także: 

IAR/PAP/X/sb

Polecane

Wróć do strony głównej