Kampania przeniosła się do Internetu. Kandydaci na prezydenta wykupują reklamy

Postęp technologiczny i rozwój Internetu ma wydatny wpływ na proces wyborczy. Widać to chociażby po wydatkach sztabów poszczególnych kandydatów na prezydenta Polski, którzy kupują reklamy w social mediach. 

2025-04-02, 11:28

Kampania przeniosła się do Internetu. Kandydaci na prezydenta wykupują reklamy
Kandydaci na prezydenta Polski wykupują płatne reklamy w social mediach. Foto: Gregor Macak Martin/PAP/CTK

Kampania przeniosła się do Internetu

Poszczególni kandydaci za pomocą social mediów promują się w Internecie i zachęcają do oddania na nich głosu, lub pokazują swój program. Nie jest tajemnicą, że płatne reklamy znacząco zwiększają "siłę przebicia" poszczególnych materiałów publikowanych przez profile. 

Wiedzą o tym również sztaby kandydatów. Niektóre zdecydowanie nie szczędzą środków na promocję. Google i Meta pozwalają na sprawdzenie transparentności wydatków na płatne reklamy, dzięki czemu można sprawdzić, ile wydali poszczególni kandydaci.

Reklamy w Google 

Kampania oficjalnie wystartowała 15 stycznia. Do końca marca wszystkie sztaby wydały łącznie na płatne kampanie reklamowe w Google ponad 94 tys. zł - podał portal wirtualnemedia.pl. Lwią część tej kwoty stanowią wydatki komitetu Karola Nawrockiego. Sztab kandydata popieranego przez PiS wydał na reklamy w Google 86 tys. zł. 

REKLAMA

Pozostali kandydaci przeznaczyli znacznie mniej. Rafał Trzaskowski wykupił tylko jedną reklamę wideo za 750 zł. 2 tys. zł przeznaczył z kolei Szymon Hołownia, jednak głównie na reklamy tekstowe. Cztery reklamy wideo za 3,25 tys. zł wykupił Grzegorz Braun. Sztab Adriana Zandberga również skupił się na reklamach tekstowych, na które przeznaczył 2250 zł. Magdalena Biejat i Sławomir Mentzen w ogóle nie prowadzą kampanii w Google. 

Meta znacznie popularniejsza wśród kandydatów

Zdecydowanie większe wydatki dotyczą kampanii reklamowych w serwisach Meta (Facebook i Instagram). Tam najwięcej na promocję przeznaczył sztab Rafała Trzaskowskiego - 369 tys. zł za 137 reklam. Karol Nawrocki również nie próżnuje jeśli chodzi o reklamy w Meta. Za 88 spotów zapłacił 127 tys. zł. 

Aktywny w tych serwisach jest także Szymon Hołownia, który przeznaczył 110 tys. zł na 166 reklam. Mniejszą, choć wciąż okazałą sumę na promocję wydał Sławomir Mentzen. Za 195 spotów zapłacił 44 tys. zł. Pozostałe sztaby wydały znacznie mniej. Magdalena Biejat za 49 reklam zapłaciła 21,3 tys. zł. Grzegorz Braun wydał 11,4 tys. zł na 75 spotów, a Adrian Zandberg przeznaczył 5,4 tys. na 90 reklam.

Na cenę poszczególnych kampanii składa się wiele czynników. Reklamy w social mediach to powszechna praktyka nie tylko wśród partii czy polityków, ale również firm czy innych instytucji. To administrator profilu ma największy wpływ na cenę, ponieważ sam ustala, ile chce przeznaczyć na promocję. Oczywiście, im wyższa kwota, tym więcej internautów natknie się na dany post sponsorowany podczas "scrollowania". 

REKLAMA

Czytaj także:

Źródło: wirtualnemedia.pl/egz

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej