Prezydium Sejmu ukarało Kaczyńskiego za obelgi pod adresem Giertycha
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz posłanka PiS Iwona Arent stracą połowę uposażenia na trzy miesiące – poinformował wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. To kara nałożona przez Prezydium Sejmu za wypowiedzi pod adresem Romana Giertycha. Poseł Koalicji Obywatelskiej został nazwany "sadystą" i "mordercą". Ile będą kosztować te słowa?
2025-04-04, 13:01
Decyzja prezydium. Jest kara dla posłów
Podczas środowego posiedzenia Sejmu 51 posłów Prawa i Sprawiedliwości naruszyło powagę izby, kierując wobec Romana Giertycha, posła Koalicji Obywatelskiej, bezpodstawne oskarżenia – zdecydowało Prezydium Sejmu. O decyzji poinformował w piątek wicemarszałek Piotr Zgorzelski.
Jak zaznaczył, Jarosław Kaczyński i Iwona Arent, którzy "sprowokowali zajście", zostali ukarani najsurowiej – utracą połowę uposażenia na trzy miesiące, czyli ponad 20 tysięcy złotych. Pozostali posłowie poniosą karę w wysokości około 13 tysięcy złotych każdy. Zgorzelski podkreślił, że podczas debaty padły "najcięższe oskarżenia", jakie można skierować wobec drugiego człowieka. - Takie słowa nigdy nie powinny paść - podkreślił Zgorzelski.
"Sadysta" i "morderca"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński nazwał w środę w Sejmie posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha "głównym sadystą". Polityk PiS miał użyć tego określenia m.in. w związku ze śmiercią swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Giertych, chcąc mu odpowiedzieć, wszedł na sejmową mównicę, którą otoczyli posłowie PiS. Na sali sejmowej rozległy się okrzyki "morderca", "złaź morderco", skierowane do Giertycha. Następnie wicemarszałek Piotr Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.
Kaczyński nie przeprosi
Przed ogłoszeniem decyzji Prezydium Sejmu Jarosław Kaczyński był pytany przez dziennikarzy w piątek w kuluarach o to, czy przeprosi za słowa skierowane do Romana Giertycha. - Absolutnie nie - odpowiedział wówczas prezes PiS. - Mam nadzieję, że je powtórzę - dodał. Giertych, który w tym samym miejscu rozmawiał z dziennikarzami, zaapelował do posłów PiS o opamiętanie. - Pomyślcie, co czują moje dzieci - powiedział Giertych. Podkreślił, że słowa, którymi został obrzucony, nie powinny nigdy paść.
REKLAMA
Posłowie KO poinformowali, że złożą w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury na sześciu posłów PiS: Iwonę Arendt, Przemysława Czarnka, Jarosława Kaczyńskiego, Bartosza Kownackiego, Antoniego Macierewicza i Annę Krupkę.
Spięcie na sejmowej mównicy. Okrzyki "morderca" adresowane do Giertycha
Początkiem środowych wydarzeń było złożenie przez Kaczyńskiego wniosku o zwołanie Konwentu Seniorów celem zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, aby rozmawiać o "humanitaryzmie w demokracji walczącej". - Mamy na sali głównego sadystę, niejakiego Giertycha - powiedział Kaczyński. Jak dodał, to "człowiek Giertycha, jego adwokat, najbardziej się znęcał" podczas przesłuchania Barbary Skrzypek.
Giertych zareagował na nazwanie go "sadystą", również wchodząc na sejmową mównicę. Obaj z Kaczyńskim mówili jednocześnie. Prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL-TD) wskazał, że głos ma Giertych. Mównicę momentalnie otoczyło kilkunastu posłów klubu PiS. Słychać było okrzyki "morderca", "złaź morderco", skierowane do Giertycha. Następnie wicemarszałek Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.
Czytaj także:
- Ulga dla 2,5 mln przedsiębiorców. Sejm zagłosował, Tusk dogryzł PiS
- PiS i Konfederacja z większością w Sejmie. Najnowszy sondaż partyjny
- Kaczyński wezwany do prokuratury. Chodzi o śmierć Barbary Skrzypek
Wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Barbara Skrzypek 12 marca była przesłuchiwana - w charakterze świadka - w śledztwie dotyczącym powiązanej z PiS spółki Srebrna i niedoszłej inwestycji - wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki działce w Warszawie. Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek - która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Udział w przesłuchaniu wzięli też adwokaci austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera (który ma status pokrzywdzonego w sprawie) - adw. Jacek Dubois i adw. Krystian Lasik. Trzy dni później Skrzypek zmarła; jak wykazała sekcja zwłok - na zawał serca.
REKLAMA
Źródło: PAP/pm/kor/mbl
REKLAMA