Rosyjscy "rybacy" na granicy państwa NATO. "Coś wydaje się nie tak"
Norwegia z rosnącym niepokojem przygląda się aktywności Rosji w pobliżu swojej granicy i liczy na wsparcie Finlandii i Szwecji. To dlatego, że rosyjskie służby coraz częściej próbują infiltrować rybaków i prowadzą działania szpiegowskie w rejonie granicy.
2026-01-04, 13:34
Norwegowie wyczuleni na Rosję. Będzie więcej patroli na na granicy
Norweska brygada ochrony granicznej Finnmark zamierza podwoić swoje siły w ciągu kolejnych sześciu lat. To dlatego, że sytuacja geopolityczna w regionie stała się bardziej napięta ze względu na rosnące ryzyko hybrydowej agresji i większej aktywności szpiegowskiej Rosji - informuje portal SVT.
- Mamy wiele do zrobienia na granicy i prowadzimy dialog z mieszkańcami tego obszaru. Zwracają uwagę, gdy coś wydaje się nie tak - powiedział strażnik graniczny na przejściu granicznym w Pasviku.
Rosyjscy szpiedzy coraz sprytniejsi. "Turyści mieli inne zamiary"
- Rosyjskich szpiegów wykryto między innymi na łodziach rybackich, które przypływały do przygranicznego Kirkenes z Rosji, zdarzało się też, że osoby podające się za rosyjskich turystów miały inne zamiary - przekazał portalowi dowódca brygady Finnmark.
Miasto Kirkenes leży blisko granicy z Rosją i Finlandią (źródło: SVT Graphics) John Olav Fuglem podkreślił, że liczy na współdziałanie z sąsiadami z krajów NATO. - Dobrze współpracujemy ze szwedzkim Boden oraz fińskimi Sodankylä i Kajaani. Czujemy się silniejsi, teraz gdy nasi sąsiedzi są w NATO - powiedział. Granica fińsko-rosyjska liczy 198 km.
- Akcja na morzu. Tak fińskie służby zajęły rosyjski statek
- Most pod Pokrowskiem wyparował. Wystarczyło jedno uderzenie MiG-29
- Tak wyglądała tajna operacja w Wenezueli. Zniszczenia widać z kosmosu
Źródła: SVT/Militarnyi/PolskieRadio24.pl/mbl