Starlinki w rękach Rosji mimo sankcji. Kulisy tajnej sieci dostaw

Rosja kupuje systemy satelitarne Starlink i wykorzystuje je na froncie. Niektórzy sprzedawcy w Rosji oferują w pakiecie z terminalami instrukcje kamuflażu. Dziennikarze zainteresowali się, w jaki sposób do Rosji trafiają te bezcenne na wojnie źródła Internetu. Na trop naprowadziły ich dziwne zapisy w rosyjskiej dokumentacji.

2026-01-07, 21:45

Starlinki w rękach Rosji mimo sankcji. Kulisy tajnej sieci dostaw
Jak trafiają do Rosji Starlinki? Dziennikarskie śledztwo. Foto: Screen X

Skąd się biorą Starlinki w Rosji?

Rosja nadal otrzymuje Starlinki pomimo sankcji i kupowała je przez cały 2025 rok - pisze portal dziennikarstwa śledczego Nordsint. Z ich pomocą dokonywano ataków na Ukrainę. Elementy Starlinków znajdowane są w rosyjskich dronach. Jak jednak Starlinki trafiają do Rosji mimo restrykcji?

Chodzi o sieci równoległego importu - prawdopodobnie z Hongkongu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Holandii - pisze Nordsint. Portal ten wskazuje, że szlaki Starlinków do Rosji pokazują m.in. dokumenty zgodności technicznej. A systemy Starlinków są aktywowane za pomocą kont abonenckich zarejestrowanych w krajach trzecich, często w Europie, co pozwala operatorom na obejście blokad.

Dokumenty zgodności wskazują na szlaki dostaw

Niektóre importowane systemy Starlink pojawiły się w rosyjskich bazach danych, gdzie deklarowano ich zgodność z rosyjskimi przepisami technicznymi. "Wiele deklaracji poprawnie identyfikuje producenta jako SpaceX, producenta sprzętu Starlink, ale inne zawierają nieprecyzyjne lub niespójne informacje o producencie. W niektórych przypadkach podany adres producenta nie odpowiada SpaceX" - czytamy.

Choć same w sobie deklaracje zgodności nie ustalają dokładnego łańcucha dostaw, pozwalają one z pewnym prawdopodobieństwem na identyfikację podmiotów gospodarczych zaangażowanych w ścieżki dostaw - uważa portal Nordsint.

Na przykład w czerwcu 2025 roku w deklaracji dotyczącej "zestawu nawigacyjnego Starlink Marine" podano adres producenta w De Meern w Holandii, należący do Castor Marine, dystrybutora Starlink. W innym przypadku producent Starlink został zgłoszony jako firma z siedzibą w Hongkongu, DI Global Limited. Deklaracja zgodności zarejestrowana 13 maja 2024 r. dla routerów Starlink wskazywała jako producenta Emaross Group i wskazywała adres w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Dostawcy detaliczni oferują wskazówki ws. kamuflażu

Z dokumentów wynika zatem, że sprzęt miałby być przesyłany przez Holandię, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Hongkong, np. z wykorzystaniem fałszywych danych producenta. Te manipulacje pozwalają na korzystanie ze Starlinka przez rosyjskie wojska i drony biorące udział w działaniach wojennych na Ukrainie.

Przez tę sieć Starlinki trafiają do sprzedawców detalicznych. I na przykład firma Walentyny Waszukowej z Republiki Czeczeńskiej, sprzedaje je hurtowo, informując, że Starlinki pochodzą "bezpośrednio z Holandii i z Dubaju". A niektórzy dostawcy reklamują, że są przydatne do celów wojskowych, oferując czasem wskazówki dotyczące kamuflażu terminali.  Sprzedawcy ci oferują także inne towary z "importu równoległego", np. firmy Apple.

W chwili publikacji Tesla Motors, Castor Marine, Emaross Cargo i DI Global nie odpowiedziały portalowi Nordsint na prośby o komentarz.

Czytaj także:

Źródło: Nordsint/inne/

Polecane

Wróć do strony głównej