Zarzut gwałtu wobec policjanta. Komenda: "nigdy nie pełnił służby w naszej jednostce"
"Pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje łączące zatrzymanego policjanta z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie są nieprawdziwe" - ogłosiła piaseczyńska policja. "Zatrzymany funkcjonariusz nie pełni i nigdy nie pełnił służby w naszej jednostce" - zaznaczono.
2026-01-08, 11:43
Policja z Piaseczna zabrała głos w sprawie
Funkcjonariusz był dowódcą jednego z warszawskich oddziałów prewencji policji, która ma siedzibę w Piasecznie. Tam miało dojść do gwałtu. Mężczyzna usłyszał zarzut zgwałcenia policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej.
Mundurowy miał dokonać przestępstwa będąc pod wpływem alkoholu. Został aresztowany, a w oddziale prewencji policji zarządzono kontrole.
"Nie ma zgody na hejt"
Na profilu Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie opublikowano oświadczenie w związku ze sprawą. Podkreślono, że podejrzany nie pełnił służby w tej jednostce. "Nie ma zgody na hejt, pomówienia i dezinformację dotyczącą naszej jednostki. Sprzeciwiamy się także bezprawnemu wykorzystywaniu wizerunku piaseczyńskich policjantów, którzy nie mają związku z tą sprawą. Takie działania niszczą ich dobre imię i podważają zaufanie publiczne, będące fundamentem służby, jak również mogą prowadzić do szkód psychicznych i zawodowych oraz rodzić odpowiedzialność prawną za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych" - dodano.
- Augustów. Ojciec wbił nóż w plecy 6-letniej córki. Dziecko trafiło do szpitala
- Warszawa. Siłowe wejście do mieszkania. W środku martwe niemowlę
Stróże prawa dodali, że dla osób popełniających przestępstwa nie ma miejsca w ich formacji, a policjant, który łamie prawo, musi liczyć się z konsekwencjami. "Nie ma i nie będzie naszego przyzwolenia na przestępcze działania jakiegokolwiek funkcjonariusza" - podkreślili.
Ofiara zdarzenia jest pod opieką psychologa. Aresztowanemu mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia.
Źródło: PAP/ms