Minister finansów mówi "nie", ale liczby są nieubłagane. Czy czeka nas podatkowa rewolucja?

Dochody państwa z podatków w relacji do PKB są w Polsce jednymi z niższych w UE. Dodatkowo, jak zauważa "Puls Biznesu", nie nadążają za szybko rosnącymi wydatkami publicznymi. Wygląda na to, że Polsce potrzeba wyższych podatków, ale minister finansów deklaruje, że nie będzie nowych danin. 

2026-01-13, 15:38

Minister finansów mówi "nie", ale liczby są nieubłagane. Czy czeka nas podatkowa rewolucja?
Wpływy z podatków w Polsce są niskie w relacji do PKB. Na zdjęciu banknot 200 zł. Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Wpływy z podatków i składek na ubezpieczenie społeczne w Polsce wynoszą 37,6% PKB i plasuje to Polskę poniżej unijnej średniej (40,4%)
  • Liderami zestawienia są Dania, Francja i Belgia (wszystkie powyżej 45%), kraje o szerokim wachlarzu usług publicznych wysokiej jakości
  • Rząd deklaruje, że nie będzie nowych podatków, bo brak jest poparcia społecznego

Podatki w Polsce są niskie? 

Wpływy z podatków w Polsce w relacji do PKB należą do najniższych w UE, zwłaszcza gdy zestawić je z szybko rosnącymi wydatkami publicznymi - stwierdził we wtorkowym wydaniu "Puls Biznesu". A minister finansów i gospodarki Andrzej Domański deklaruje, że nie będzie nowych danin - zauważył dziennik. 

"PB" przypomniał, że w opinii ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, nie ma poparcia społecznego dla nowych podatków w Polsce. Dotyczy to nawet tzw. podatku obronnego, czyli specjalnych rozwiązań, których celem byłoby zapewnienie finansowania wydatków na armię. 

"Analitycy MFW zwracają uwagę, że wielkość wydatków odpowiada obecnie poziomom obserwowanym w krajach Europy Zachodniej, podczas gdy dochody pozostają bliższe tym w Europie Środkowej i Wschodniej" - stwierdził dziennik. 

Z tego można wysnuć wniosek, że w Polsce są potrzebne podwyżki podatków albo nowe podatki (np. obronny). 

Składki na ubezpieczenia społeczne to pieniądze znaczone

„PB” zauważył, że wg Eurostatu dochody z podatków i składek na ubezpieczenie społeczne wyniosły w Polsce 37,6% PKB. Plasuje to Polskę niemal w połowie zestawienia krajów Unii Europejskiej. Jesteśmy nieco poniżej unijnej średniej (40,4% PKB), ale mniejsze wpływy od nas ma aż 13 krajów UE.

W Unii najwyższy wskaźnik ma Dania (45,8%), zaraz za nią jest Francja (45,3%), a trzecie miejsce zajmuje Belgia (45,1%). Najniższy wskaźnik mają Irlandia (22,4%) i Rumunia (28,8%). Przy czym w Irlandii niski wskaźnik wynika z faktu, że na korzystnych warunkach rozliczają się tam globalni gracze, tacy jak Facebook czy Google, co znacząco powiększa bazę. 

Duński model

"Płacę i wymagam" – czyli jak połączyć najwyższe podatki ze szczęściem obywateli.

Podatki czy abonament?

Dania ma najwyższe podatki w UE (45,8% PKB), a mimo to jest w czołówce najszczęśliwszych krajów świata.

Składka na jakość życia

Duńczycy nie traktują podatków jak kary, ale jak opłatę za dostęp do państwa w wersji "premium".

Co dostajesz w zamian?

Wysokie podatki wracają do obywateli w formie usług na najwyższym poziomie:

Edukacja: Darmowe studia, a studenci otrzymują państwowe stypendia na utrzymanie.

Zdrowie: Nowoczesne szpitale i brak wielomiesięcznych kolejek do specjalistów.

Opieka: System zajmuje się seniorami, zdejmując ten ciężar z barków pracujących rodzin.

Fundament zaufania

Sekretem tego modelu nie jest przymus, lecz zaufanie społeczne.

Wysokie zaufanie do państwa

Ludzie chętnie oddają dużą część pensji, bo widzą, że pieniądze te nie są marnowane, lecz realnie poprawiają ich codzienny komfort.



"Ale sytuacja diametralnie się zmienia, gdy oddzielimy wpływy z podatków od dochodów ze składek. Składki na ubezpieczenie to w pewnym sensie pieniądze znaczone. Można nimi finansować wypłaty świadczeń i rząd nie może ich dowolnie przeznaczać na przykład na zakupy uzbrojenia" - zauważył dziennik. 

Składki na ubezpieczenia społeczne przeznaczane są na emerytury, zasiłki chorobowe, renty czy finansowanie ochrony zdrowia (składka zdrowotna). 

I faktycznie - po oddzieleniu składek wpływy podatkowe to 23,1% PKB. 

Wpływy z podatków rosną wolniej niż wydatki

Polska w ostatnich latach znacząco zwiększyła wydatki zwłaszcza na zbrojenia. Ale w czasie pandemii dużo pieniędzy poszło też na wsparcie przedsiębiorców. Równocześnie wpływy z podatków rosły, choć wolniej niż wydatki. Jeszcze w 2015 wpływy z podatków i składek wynosiły 32,4% PKB, w 2021 było to 36,1%, by osiągnąć obecny poziom 37,7%. 

I to wszystko pomimo ciągłych ułatwień dla biznesu w postaci ulg podatkowych, podatku liniowego czy okresowo niższych składek na ubezpieczenia zdrowotne. Przy czym warto zauważyć, że wpływy z CIT stanowią najmniejszą część podatkowych wpływów budżetowych. Najwięcej daje VAT, który jest podatkiem konsumpcyjnym. 

Wzrost wpływów podatkowych w relacji do PKB wynika przede wszystkim z poszerzania bazy podatkowej (lepsze wychwytywanie tzw. szarej strefy) oraz rzadkiej waloryzacji progów podatkowych. 

Niemniej otwarte pozostaje pytanie, czy Polska nie potrzebuje wyższych podatków, by móc lepiej finansować usługi publiczne. Problemy w ochronie zdrowia, niedofinansowanie edukacji czy kłopoty z zatrzymaniem wykwalifikowanych urzędników w służbie publicznej to sygnały, że państwu brakuje pieniędzy na podstawowe funkcjonowanie. 

W podwyższaniu udziału podatków w PKB może też pomóc lepsze egzekwowanie przepisów np. prawa pracy. 

Czytaj także: 

Źródło: Puls Biznesu/PAP/Eurostat/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej